Motto tygodnia: Opowiem wam bajkę – Proksa nie jest łamistrajkiem.

GOŚKA DANISZEWSKA wstydzi się. Od zawsze kocha białe krokusy. Uwielbia też kolory wyraziste. Kilka lat temu kupiła czerwone donice. W tamtym roku do tych donic wsadziła krokusy. Tragedia! Ma przez to flagę. Dobrze jej tak! AGNIESZKA WOŁK-ŁANIEWSKA sika ze śmiechu. Nic jej tak nie śmieszy jak patriotyzm. A do tego jeszcze niezamierzony…

Wołk-Łaniewska: – Ale jaja! Marsz niepodległości se urządziła na przychaciu…

Daniszewska: – Mało tego wstydu, to jeszcze zrujnowałam płot i wyeksponowałam tę wiochę.

 

– A co jest mi wstrętne i nieznośne, to jest to robienie Polski na każdym kroku i codziennie; to manifestowanie polskości…

– Że jak?

 

– Nie przejmuj się, na „Wyzwoleniu” byłam. W Polskim. Wiesz, że ja tego nigdy wcześniej nie widziałam? Albo nie pamiętam? A to zajebisty kawałek jest.

– „Wyzwolenie” Wyspiańskiego? Zajebisty kawałek?

 

– Żebyś wiedziała. A jaki aktualny. „Nienawidzimy się nawzajem i w tym nie ma nic dziwnego. Jestem z mojej nienawiści dumny. Na nienawiść trzeba się zdobyć!”. To wielki twórca był ten Wyspiański. Oraz wizjoner. PiS przewidział, 100 lat temu z górą. A ty nie potrafiłaś przewidzieć, co się stanie, jak zasadzisz białe kwiaty w czerwonych donicach…

– Już przestań się ze mnie nabijać, Wołku. Ludzie robią sobie zdjęcia. Jak tak dalej pójdzie, to doprowadzę do tego, że PiS zwycięży. A mnie będą wytykać palcami jako patriotkę. Tego już nie zniosę.

 

– No coś ty, PiS zwycięży, bo prezes Kaczyński powiedział pedałom: „Wara od naszych dzieci”. Ty myślisz, że on może nie zdawać sobie sprawy z komizmu tego wystąpienia?

– Nie wiem i gówno mnie to obchodzi.

 

– Nawiasem mówiąc, jest recepta na PiS. I PO także.

– Dawaj.

 

– 25 procent Europejczyków jest za zastąpieniem ludzi w polityce robotami. Takie badanie zrobiło Centrum na rzecz Zarządzania Zmianą, ośrodek badawczy powołany przez hiszpański uniwersytet IE. Pytało: „Co myślisz o tym, żeby pozwolić sztucznej inteligencji podejmować ważne decyzje dotyczące zarządzania krajem?”. Co czwarty obywatel jest za, a w Holandii nawet 43 procent. Badanie było robione w ośmiu krajach – Francji, Niemczech, Irlandii, Włoszech, Holandii, Portugalii, Hiszpanii i Wielkiej Brytanii. Niestety nie w Polsce. Szkoda, bo to przemawia do wyobraźni: taki kaczorobot, który wjeżdża na scenę na kółkach, po czym na siłowniku podnosi się do poziomu trybuny i mówi: „Wa-ra-od-na-szych-dzie-ci”. I syntetyczne oklaski robota Beaty.

– I to ma mnie uspokoić?

 

Całość na łamach

Wasze komentarze 3 komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

  • Beata – robot kuchenny. Już ją lubię.

  • Jestem za – niech roboty administrują.
    Ale nowych ustaw uchwalić nie potrafią. Do wprowadzenia płacy maksymalnej, dochodu maksymalnego i majątku maksymalnego potrzeba facetów z jajami i bab z pizdami. Takich ja Karol Swierczewski, Mieczysław Moczar, Che Guevara albo Rosa Luksemburg.

  • Tylko losowanie. Ilość idiotów wśród rządzących zmaleje.