Motto tygodnia: Może tym razem się uda – mówi do nowego rzecznika prezydent Duda.

GOŚKA DANISZEWSKA ma problem ze swoim żydostwem. Od strony matki na pewno nie. Ale ojciec zawsze coś ściemniał. A już wygląd jej babci od strony ojca? Aj waj! Nawet matka Urbana była bardziej aryjska. AGNIESZKA WOŁK-ŁANIEWSKA nie wie, czy większy wstyd przynosi dziś swemu ludowi Polska, czy Izrael, zatem na wszelki wypadek postanowiła się nad tym nie zastanawiać.

 

Daniszewska: – Pamiętam, że ojciec mi opowiadał przed wojną, jak rodzina jego matki musiała określać swoje sklepy jako nieżydowskie. Gówno mnie wówczas obchodziły takie stare historie.

Wołk-Łaniewska: – Mnie nadal gówno to obchodzi. Gdy słyszę: „Żydzi Żydzi, cała Polska was się wstydzi”, to od razu przychodzi mi do głowy: „Wzajemnie”. To z niezwykłą trafnością odnotował Konstanty Gebert: i Polską, i Izraelem rządzą dziś takie same, absurdalnie konserwatywne, intelektualnie XIX-wieczne partie etniczne, które są siebie warte.

 

– A co to ma do twojego ewentualnego żydostwa?

– Jak to co? Wszystko! Mnie odchodzi jedynie polityka, wszelkie kwestie genetyczne wiszą mi nieobrzezanym kalafiorem. Toteż jeśli mam się z jakimś państwem utożsamiać – albo nie – to robię to wyłącznie na podstawie jego polityki. Wewnętrznie jestem zatem Kubanką.

 

– A to niespodzianka. Myślałam, że Rosjanką.

– Oczywiście kocham Rosję – i serdecznie gratuluję Władimirowi Władimirowiczowi kolejnego niespodziewanego zwycięstwa wyborczego – ale jednak mam pewne zastrzeżenia co do oligarchicznego kapitalizmu, który tam panuje. Tak czy inaczej Żydówką na pewno nie jestem, bo państwo Izrael jest mi szczególnie niemiłe. Choć oczywiście rozumiem jego tragizm: postępowa europejska inteligencja, która budowała Izrael po wojnie, odeszła do historii bezpotomnie albo mało potomnie. Golda Meir żyła 80 lat i miała dwoje dzieci, podczas gdy przeciętna ortodoksyjna Żydówka ma sześcioro dzieci przed trzydziestką.

 

– To raczej słabo wpływa na kobietę.

– Zdecydowanie. Telomery jej skraca, opowiadałam ci 2 tygodnie temu. Ale za to w ciągu 80 lat swojego ortodoksyjnego życia przyczynia się do wydania na świat ponad 200 małych ortodoksów. I teraz te dzieci i wnuki, wychowywane w najgłębszym mroku religijnego zabobonu, są dorosłe i głosują na polityków obiecujących utrzymywać kraj w tym samym mroku, a robi się ich coraz więcej i więcej, w odróżnieniu od ludzi wychowanych w otwartych, postępowych domach.

 

– To tak jak u nas.

 

Całość na łamach

Wasze komentarze 3 komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

  • A ja jestem prawdziwym Polakiem!
    Już w 3 roku życia potrafiłem przebierać paluszkami po ramieniu rozmówcy epatując go „Idzie, idzie, wsza po Żydzie”.
    W 6 roku życia pojawił się na moim podwórku Januszek, o którym wiadomo było, że to Żyd. Bawiliśmy się z nim jak z każdym innym, ale to jego żydowstwo było głęboko zakopane w naszej świadomości – choć nie wiedzieliśmy jeszcze po co.
    Swoją edukację historyczną zakończyłem w 8 albo 9 roku życia. Od jednego z gości mojego ojca podsłyszałem wtedy, że „Hitler to był jeden wielki bandyta, ale jedną rzecz zrobił dobrze: wziął Żydów za mordę”.

  • O Matko, mówiąc tak szczerze między nami kobietami w damskiej toalecie to ja – osobiście zresztą – mam po kokardę ciągle wałkowaną – 73 lata po wojnie, kuervas ! – „kwestię żydowską”. To notoryczne przekomarzanie się: pomagalim Żydom, czy Giermańcom jeich mordować, dalej: czy wystarczy pomnik Bohaterów Getta i Muzeum Polin, czy może jeszcze wyścibić pomnik tym, które ratowali Żydów, który tym biednym ludzieńkom jest potrzebny jak psu piąta noga. Zorganizować kolejną komisję do konwersacji z Izraelem nt. naszego – przepraszam za wyrażenie – STOSUNKU do Żydów podczas wojny i natenczas i wysłać ją do Izraela na nasz szczot, czy może zamknąć wszystkim mordę nowelizacją ustanowki o IPN. Że przypomnę, że prymas Polski śp. Józef kardynał Glemp, ze ZROZUMIAŁYCH względów, chciał zabetonowania IPN-u. Nie no klawo, ja bym jeszcze wyrychcił symboliczny pomnik-szubienicę szmalcownikom, bo było nie było, bęc babę w ryło, ale i tacy ponoć wonczas byli w dorzeczu Wisły, Bugu i Narwi. Jak słyszę o tym ciągłym pierdolizowaniu na ten temat, no to naturalną rzeczy koleją budzą się we mnie demony antysemityzmu, kuervas ! Hej !-

  • Ja bym chciał, żeby jakiś czystej, dzięcielinopałej krwi Polak, ale taki naprawdę prawdziwy, taki, który jak go ktoś wkurwi swoim skąpstwem, to mu od razu wali – ty Żydzie, no właśnie taki Polak najprawdziwszy, żeby mi wyliczył wszystkie znane mu pogromy Polaków przez Żydów. Może wtedy byśmy doszli, kto przynajmniej w tej dziedzinie większe ma zasługi, my czy Żydzi.