Motto tygodnia: Może tym razem się uda – mówi do nowego rzecznika prezydent Duda.

GOŚKA DANISZEWSKA uwija się przy mężu, któremu jebnął kręgosłup. A nie jest to pacjent spolegliwy ani przyjemny, no, może przyjemny, chociaż nieposłuszny. AGNIESZKA WOŁK-ŁANIEWSKA nie uwija się przy nikim, bo nie ma ani męża, ani serca.

 

Wołk-Łaniewska: – Na narty jadę.

Daniszewska: – Na lodowiec?

– Nie, w Beskid Żywiecki.

– O, to se pojeździsz. Dupą po nieheblowanej desce.

– Przeszło mi to przez myśl, ale dopiero jak kupiłam i zapłaciłam. Ale ja tak dawno nie jeździłam na nartach, że nie wiem, czy to jeszcze lubię, może więc i lepiej. Jak nie będzie śniegu, będę miała alibi…

– Zawsze mi imponuje twoja umiejętność znajdowania we wszystkim jasnej strony.

– W psychologii to się nazywa efekt Polyanny i jest uważane za błąd poznawczy. Teoria mówi, że podświadoma gotowość do wyszukiwania jasnych stron w każdej sytuacji obejmuje wszystkich ludzi, ale ja uważam, że nie dotyczy Polaków, całkiem jak ostrzeżenie z duńskiej wódki, o tym że dawka śmiertelna alkoholu to 4,5 promila.

– Tam było: „Nie dotyczy Polaków i Rosjan”.

– Ale Rosjanie są znacznie mniej marudni. A przynajmniej inaczej. Jakoś tak bardziej filozoficznie. Nawiasem mówiąc, wiesz dlaczego śmiertelna dawka alkoholu jest różna da różnych nacji?

– Nie, ale jestem pewna, że mi powiesz.

– Oczywiście. Otóż posiadamy szczególnie czynny gen regulatorowy, który uaktywnia w podwzgórzu gen galaniny, czyli białka ułatwiającego metabolizm alkoholu. Oraz tłuszczu, bo do rozwoju tego genu doprowadziła naturalna selekcja wśród populacji żyjących w surowych warunkach pogodowych, gdzie spożywanie tłustej żywności zapijanej gorzałą zwiększało szanse przeżycia, a zatem i reprodukcji. Tak twierdzą szkoccy naukowcy z Aberdeen. Choć to nie do końca wyjaśnia, dlaczego na 10 odnotowanych rekordów świata w zawartości alkoholu we krwi, 5 należy do Polaków. W końcu nie jest u nas zimniej niż, dajmy na to, w Szwecji. A Szweda tam nie ma ani jednego.

– A kto jest?

 

Całość na łamach

Wasze komentarze (1)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

  • O Matko, mawiają, że kużden kielonek to gwóźdź do trumny. No to chleję, żeby mi sie trumna nie rozeschła i rozleciała. Hej !-