Motto tygodnia: Wpadki, pomyłki i byki – Duda poleciał do Ameryki.

Autor
Łukasz Piotrowicz

Diabli na fali

numer 9/2018

Egzorcyści zwierają szeregi. Licho nie śpi.

Z diabłem nie ma żartów. Watykan organizuje w kwietniu tygodniowy kurs doszkalający dla certyfikowanych biesołapów. Kościół odpowiada w ten sposób na rosnącą liczbę opętań. Bezpośrednią przyczyną takiego stanu jest coraz większa popularność kart tarota i usług wróżbitów, które „otwierają drzwi dla diabła i opętania”. Włoski egzorcysta Benigno Palilla zapowiada, że kurs ów zaoferuje „bogatą refleksję na temat, który jest czasem niedopowiedziany i kontrowersyjny”. Laik może tylko snuć domysły, co się na takim seminarium dzieje. Czy prezentowane są najnowsze trendy w krucyfiksach, stuły od znanych projektantów, święcona woda oligoceńska, egzorcyzmowana sól himalajska? Czort wie.

 

Egzorcysta na eksport

Wydawałoby się, że średniowieczne obrzędy wypędzania diabła ostały się na taką skalę tylko w Polsce, ostatnim bastionie ciemnogrodu. Problem jest jednak globalny, skoro potrzeba dodatkowych kursów dla egzorcystycznej międzynarodówki. Nasz kraj na niwie demonologii ma niemałe osiągnięcia. Dwie międzynarodowe konferencje egzorcystów zorganizowano na Jasnej Górze. U nas też wydaje się branżowy żurnal „Egzorcysta”, o którym sami autorzy piszą, że jest „unikatowym, jedynym na świecie pismem popularnym zajmującym się na poważnie tematyką zagrożeń duchowych we współczesnym świecie i szeroko rozumianą demonologią oraz duchowością”. Popyt na rynku międzynarodowym rośnie, zatem wydawcom zamarzyło się wydawać „Egzorcystę” w obcych językach. Zorganizowali na ten cel zbiórkę w internecie, ale inni Szatani są czynni, bo mimo że – jak piszą organizatorzy zrzuty, „na liberalnym Zachodzie potrzeba uświadomienia i ostrzegania przed zagrożeniami duchowymi jest większa niż w Polsce. Polska to ciągle jeszcze potęga duchowa, która może promieniować na cały świat (…) Walka trwa” – czytelnicy nie kwapią się do sypania groszem. Swoją drogą nie pomyślą, durni, że koszty mogliby ograniczyć, zaprzęgając do pracy opętanych. Mają przecież znajomości wśród egzorcystów. Ci, co w nich diabeł siedzi, mówią podobno obcymi językami, nie uczywszy się ich uprzednio. Co za problem zamknąć kilku takich w piwnicy i podsunąć teksty do tłumaczenia? Byłaby przynajmniej jakaś korzyść z konszachtów z diabłem.

 

Rozum śpi

Oficjalni egzorcyści nie są zazwyczaj zbyt chętni do opowiadania o swoich igraszkach z diabłem. A jeśli już mówią, to dość wstrzemięźliwie. Namnożyło się jednak samozwańczych (o ile można w tym przypadku mówić o niesamozwańczych) fachowców od demonów, którzy bez oporów trajkoczą jak, nie przymierzając, opętani. Mistrzem opowieści z dreszczykiem jest ks. Piotr Glas. Robiący medialną karierę duchowny jest egzorcystą na własną rękę, nie ma kurialnego glejtu. Niedawno jego działalność była przedmiotem sporu w środowisku katolickim. Glas to były zakonnik chrystusowiec, obecnie pracownik angielskiej diecezji Portsmouth. Nie podlega więc żadnemu polskiemu biskupowi, ale krąży po kraju ze swoimi mrożącymi krew w żyłach wykładami. Kanclerz kurii płockiej ks. Piotr Grzywaczewski delikatnie przestrzega przed działalnością Glasa. Episkopat oficjalnie nie zajmuje stanowiska.

Nie ma oporów przed promowaniem egzorcysty-emigranta red. Tomasz Terlikowski. Może to i dobrze, bo dzięki temu otrzymaliśmy jeden z ciekawszych i – moim zdaniem – pionierskich opisów działalności Złego w świecie. Plucie gwoździami, nadludzka siła, mówienie w obcych językach – komu to dziś imponuje? Nawet homoseksualizm się przejadł. Tandem Terlikowski-Glas wspiął się na wyżyny kreatywności. W wywiadzie rzece przeprowadzonym przez Terlikowskiego

egzorcysta opowiada, jak wypędzał demona z… księdza intelektualisty. Tak, kochani, to jest diabeł na miarę XXI w.! Żadne tam włochate czarty z widłami, już nawet nie Harry Potter czy joga, ale intelekt! Z rozumem trzeba walczyć!

Nie ulega wątpliwości, że tego diabła Terlikowski pogonił u siebie już dawno.

 

Całość na łamach

Wasze komentarze 6 komentarzy

Odpowiedz na „FrycekAnuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

  • a boga nie ma i nie było a tagże diabeł jest wymyślony tak po co nam kler i egzorcyści……

    • Tadziu.Kler to firma jak każda inna.Można z jej usług korzystać bądź też nie.Ale fakt,prosperuje nieźle.

  • Oto popularne metody kradzieży i oszustwa:
    – na „wnuczka”,
    – na „policjanta”,
    – na sędziego (uwaga: trzeba być prawdziwym sędzią – bezkarność gwarantowana!),
    – na „zbawienie”, inaczej zwane metodą „na boga” – bardzo popularna i dochodowa,
    – na „ojczyznę” lub na „patriotyzm” – stosowana przez polityków do ogłupiania grup ludzi i ich wyzyskiwania.

    Oszołom, katecheta artur mazur przyprowadza egzorcystów na swoje „lekcje” w Jeleniej Górze…. ja pierdolę.

  • Dowcip o nawiedzonych demonach.
    Przychodzą do stwórcy Mefistofeles, Boruta, Lucyfer oraz Belzebub i pytają się go, Panie……….co mamy uczynić żeby tak jak ludzie dostąpic życia wiecznego, a Bóg im odpowiada, ci z was tą nagrode otrzymają którzy z odległości jednego metra zdołają mnie oszczać. Pierwszemu się to udaję,drugiemu też, również trzeciemu, na koniec Belzebub z tej próby także wychodzi zwycięsko!Ale nagle pojawia się Archanioł i pyta się Boga,Panie co ty wyprawiasz …..oszalałeś?!A Bóg Ojciec odpowiada mu…..czyż nie powiedziane jest w Piśmie iż ,,błogosławieni ubodzy w duchu, albowiem do nich należy Królestwo niebieskie !”