Motto tygodnia: Rozumie to już każdy muł – afera w KNF-ie pociągnie PiS w dół.

Czyj Hiob jest większy?

numer 8/2018

Żydów z Polakami pogodzą Romowie.

Konflikt między Izraelem i pisowską Polską nie da się rozstrzygnąć na drodze dialogu. Jest to bowiem konflikt między Narodem Wybranym i Ojczyzną Mą Tyle Razy We Krwi Skąpaną; między dwiema tożsamościami zbudowanymi na absolutnym przekonaniu o wyjątkowości i, co tu dużo mówić, wyższości własnej martyrologii w porównaniu z nieszczęściami innych.

 

Obiektywnie rzecz biorąc, przynajmniej jeśli chodzi o II wojnę światową, Żydzi w tej konkurencji wygrywają – ale rozumiem, że przyznanie tego oznaczałoby dla prawdziwego Polaka zaprzaństwo graniczące ze zdradą. Dlatego też – w duchu odpowiedzialności za państwo i przeciwstawiając się paradygmatowi opozycji totalnej – mam dla władzy propozycję, jak wybrnąć z niefortunnej walki o palmę pierwszeństwa w męczeństwie, nie przyznając Żydom racji, a nawet nieco ich zawstydzając.

Wytknijcie im zagładę Romów i Sinti. Po waszemu: Cyganów.

Dla wykształconych inaczej (zwłaszcza absolwentów historii) doprecyzuję: nie, Żydzi nie wymordowali Cyganów podczas II wojny światowej. Ale Cyganie bez wątpienia zostali wymordowani przez tych samych Niemców, w tych samych obozach, z tych samych rasowych powodów, w podobnej masowej skali – według niektórych badaczy zginął co drugi europejski Rom i Sinti. Tymczasem ich zagłada przez dekady była przez badaczy Holokaustu pomijana, lekceważona i w zasadzie zapomniana, a romscy ocaleni doznawali tzw. wtórnej wiktymizacji – nie tylko ze strony państwa niemieckiego, ale także za sprawą lepiej zorganizowanych środowisk ocalonych, w tym Żydów.

 

Mało tego – w wypadku Romów trauma zagłady nie stanowiła przepustki do swoistej nietykalności. O ile dziś każdy w miarę cywilizowany człowiek wie, że antysemityzm jest postawą haniebną, stawiającą wyznawcę w jednym szeregu z hitlerowcami, o tyle niechęć i pogarda wobec Cyganów jest powszechna i nikogo nie zawstydza. Trudno sobie wyobrazić współczesny sondaż, w którym większość Polaków przyznałaby, że Żydzi masowo kombinują i kradną – tymczasem w badaniu CBOS sprzed dekady 3/4 Polaków zgodziło się, iż „problemy Romów zniknęłyby, gdyby w końcu zaczęli oni pracować”. Więcej niż 4 na 10 przyznało swobodnie, że „skłonność do popełniania przestępstw leży w naturze Romów”. Co i tak było postawą łaskawą: badanie przeprowadzono jednocześnie na Słowacji, w Czechach i na Węgrzech, gdzie nieróbstwo zarzucało Romom między 75 a 88 procent ankietowanych, a skłonności przestępcze – 61 do 78 procent. W sumie: jeżeli chcemy pokazać Żydom, że ich cierpienie nie jest największe, nie wymachując jednocześnie własnym – co jest przecież źródłem ostatnich problemów – pokażmy im Cyganów.

 

Całość na łamach

Wasze komentarze 7 komentarzy

Odpowiedz na „AnonimAnuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

  • no to ilu Romów pracuje w redakcji NIE jak jesteście tacy świętojebliwi?

  • no to ilu Romów pracuje w redakcji NIE jak jesteście tacy świętojebliwi? publikuję 2x bo wasz chujowy serwer dostał padaczki

  • W Polsce za komuny przeprowadzono dość brutalną akcję zintegrowania Cyganów ze społeczeństwem – i chwała Bogu. W zasadzie nie mamy z nimi większych problemów. Mieszkałem kiedyś w dzielnicy zamieszkałej licznie przez Cyganów i, mimo ich raczej hałaśliwego stylu bycia, jawili mi się jako ludzie w sumie dość osobliwie, ale raczej sympatyczni. W każdym razie z moim sąsiadem Cyganem byłem w dość dobrych stosunkach, choć czasami bywało zabawnie. Być może instynkt samozachowawczy nakazywał im zachowywać się przyzwoicie i nie wchodzić w konflikty z otoczeniem.
    W wymienionych przez autorkę krajach sytuacja jest inna, oni niestety sami się proszą, aby ich nie lubić. Byłem i widziałem. Postawa Czechów czy Słowaków wobec Cyganów nie bierze się wcale z pobudek rasistowskich, lecz ich aspołecznego i pasożytniczego funkcjonowania.
    Poza tym, przestańmy się wygłupiać z tymi „Romami” jak Amerykanie z „Afroamerykanami”. Rzecz polega na tym, aby zdjąć ze słowa „Cygan” pejoratywne konotacje, a nie udawać, że Rom to coś lepszego niż Cygan. Tak samo jak Afroamerykanin to już nie Murzyn.

  • Nieważne ilu, ważne, że nie widzą tylko siebie.