Motto tygodnia: Młody Tusk też ma mózg, ale mniejszy...

Czy Jezus może być zdziwiony – odcinek 63547

numer 39/2015

Jerzy Urban będzie panoszył się na wolności przez kolejne 2 miesiące.

Urban jest od dawna sądzony za „ilustrację przedstawiającą zniekształcony w stosunku do przyjętych sposobów prezentacji wizerunek Jezusa Chrystusa z 34 numeru »NIE« z 17 sierpnia 2012 r.”, czyli za czyn z art. 196 kk. Znaczy za obrazę uczuć religijnych.

Do tej pory sąd ustalił, że inkryminowany rysunek ukazał się w gazecie. W gazecie „NIE”. Następnie został rozesłany do sześciu osób via internet. Tego, kim była osoba rozpowszechniająca obraźliwy wizerunek zdziwionego Jezusa, sądowi nie udało się ustalić. Nikt ze skarżących nie mógł sobie tego przypomnieć. Kontakt z internetową grafiką wywołał w nich nieprzepartą chęć skonfrontowania wirtualnego przekazu z rzeczywistością – pobiegli zatem do kiosków, gdzie ich katolickie jestestwa doznały uszczerbku: obrazek w gazecie był. Z łamów „NIE” patrzyła na nich wpisana w znak zakazu postać długowłosego mężczyzny z uniesionymi wysoko brwiami, zmarszczonym czołem, rozszerzonymi powiekami i zwężonymi ustami.

Nadszedł czas działania. Sześcioro dotkniętych kontaktem ze zdziwionym Jezusem wydrukowało załączone do tajemniczego maila wnioski do prokuratury i zaopatrzyło je w podpisy.

W konsekwencji robotę miało kilka osób: sędzia, prokurator, adwokat Urbana, sam Urban oraz dwoje piszących te słowa. Nie wolno przy tej okazji zapomnieć o dr. Sławomirze Cebuli.

22 września wreszcie poznaliśmy osobiście Sławomira Cebulę. Pisaliśmy już o nim, pamiętacie?

„Ilustracja ta, w kontekście, w jakim została użyta, obraża uczucia religijne Katolików nie tylko w sensie subiektywnym, ale i obiektywnym” – tak brzmi opinia Cebuli, doktora religioznawstwa Uniwersytetu Jagiellońskiego, a w dodatku absolwenta prawa UMCS, pracownika Uniwersytetu Papieskiego Jana Pawła II w Krakowie. Uniwersytetu, który kiedyś był Papieską Akademią Teologiczną, a teraz pisze o sobie, że jest uczelnią kościelną.

Wasze komentarze 3 komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

  • A jak sąd ustalił (ewentualnie dr. Cebula), że to Jezus? Zgadza się z jego zdjęciem w paszporcie, odnalezionym przez Inkwizycję?

  • Mój dobry kolega ma zdjęcie bolkowskiego wzgórza z czasów, gdy jeszcze nie wybudowano na nim zamku. Może i dr. Cebula jest w posiadaniu autentycznego zdjęcia Jezusa z czasów, gdy chodził On po świecie?

  • Ciężko mi w to uwierzyć, że obrażać można w sposób czysto obiektywny