Motto tygodnia: Tusku: na razie są prokuratury, niebawem będą tortury.

Ćwierć bańki i cała Szydło

numer 42/2015

Organizator wycieczek Beaty Szydło na Śląsk jest zamieszany w wyprowadzenie z kasy „S” ćwierć mln zł.

Jarosław Grzesik jest nie tylko jednym z najważniejszych współpracowników Beaty Szydło. Nie tylko jednym z najważniejszych ludzi w „Solidarności”. Jest również nieformalnym kadrowym polskiego górnictwa.

Miał doprowadzić do odwołania dyrektora kopalni Bobrek-Centrum, gdy mu podpadł. Kopalnia ta przeszła z Kompanii Węglowej do spółki Węglokoks Kraj. Kilka osób piastuje w tej nowej spółce stanowiska kierownicze, ponieważ wskazał ich Grzesik. Wśród różnych jego funkcji związkowych można wymienić m.in. stanowisko przewodniczącego „Solidarności” w tej państwowej firmie.

W ostatnich tygodniach telewizja wielokrotnie pokazywała Beatę Szydło w towarzystwie Jarosława Grzesika, przewodniczącego górniczej „Solidarności”. On jej organizuje spotkania z górnikami i miejscową ludnością, wozi po Śląsku, przygotowuje wiece i manifestacje, na których ona zabiera głos. Stał się jednym z najbliższych jej współpracowników, a także doradców.

30 czerwca TVP na żywo relacjonowała wystąpienie Szydło, sprzed kopalni Bobrek-Centrum w Bytomiu. To w tej kopalni Grzesik kieruje Komisją Zakładową Solidarności.

Z powodu doniesień o kradzieży związkowych pieniędzy na początku lipca prezydium Zarządu Regionu NSZZ „Solidarność” w Katowicach podjęło uchwałę o przeprowadzeniu kontroli dokumentacji finansowej Komisji Zakładowej „Solidarności” w kopalni Bobrek-Centrum. Tam, gdzie Jarosław Grzesik jest przewodniczącym. Kontrola odbyła się na przełomie sierpnia i września. Przeprowadzili ją członkowie Komisji Rewizyjnej Zarządu Regionu śląsko-dąbrowskiej „Solidarności”: Marek Ostrowski, Jacek Pielorz, Wiesław Różański, Grzegorz Garus, Michalina Rogala.

Badano operacje bankowe, raporty kasowe, uchwały podejmowane przez komisję zakładową w związku z wydawaniem związkowych pieniędzy, dokumenty bankowe dotyczące lokat i rachunków bankowych. Komisja Rewizyjna „Solidarności” uznała, że:

– dokumentacja finansowo-księgowa prowadzona była nierzetelnie,

– analiza dokumentów nie pozwalała na jednoznaczne określenie zakresu, terminu, liczby uczestników oraz miejsca realizacji organizowanych imprez, wycieczek, manifestacji, akcji protestacyjno-strajkowych.

To zaś nasuwa podejrzenie, że niektóre z wymienionych przejawów aktywności komisji pod przewodnictwem Grzesika istniały wyłącznie na papierze. Ale to nie wszystko.

Komisja Rewizyjna stwierdziła również:

„Szczególnie budzące wątpliwość wydają się wydatki dotyczące usług realizowanych przez: pawilon »Zacisze« w Zabrzu, restaurację »Pod Kasztanami« w Zabrzu, za usługi cateringowe i gastronomiczne na łączną kwotę 201 588 zł.

Na żądanie Komisji Rewizyjnej pan Grzegorz Muca (zastępca przewodniczącego komisji zakładowej) nie dostarczył stosownej dokumentacji oraz nie potrafił udzielić ustnie wyjaśnień dotyczących wydatkowania środków na ww. usługi cateringowe i gastronomiczne”.

całość na łamach

Wasze komentarze (0)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.