Motto tygodnia: Czapki z głów i w górę kiecki – będzie rządził Morawiecki.

Autor
Mateusz Balcerek

Chuligani Kaczyńskiego

numer 41/2017

Po co PiS-owi pseudokibice.

Ostatnia kolejka lotto ekstraklasy pod względem walorów sportowych upłynęła bez niespodzianek. Standardowo na boiskach mogliśmy oglądać młóckę w wykonaniu polskich kopaczy i wziętych z łapanki pół-amatorów z niższych lig zachodnich, którzy grali jak gdyby mieli kije golfowe zamiast nóg. Na trybuny i przed stadiony powrócił stary problem – bandytyzm stadionowy.

W niedzielę 1 października podczas derbów śląska (Górnik Zabrze podejmował Piasta Gliwice) z sektorów gości na trybunę zabrzan posypały się race i wyrwane krzesełka. Na zdjęciach z zadymy widać, jak kobiety z płaczącymi dziećmi zasłaniają się przed lecącymi przedmiotami. Stowarzyszenie kibiców gości mówi o prowokacji. Nic dziwnego. Kto to widział, żeby na mecz wpuszczać kobiety i dzieci?!

Jak wiadomo wieczorem tej samej niedzieli na terenie stadionu Legii Warszawa przy ul. Łazienkowskiej doszło do zdarzenia zdecydowanie większego kalibru, które całej piłkarskiej (i nie tylko) Polsce pozostanie długo w pamięci. Wracający z meczu w Poznaniu zawodnicy Legii zostali zaatakowani przez własnych kibiców. Policja nie podjęła działań.

Z całą pewnością za rządów dobrej zmiany pseudokibice mają się nie najgorzej. Prawica zaczęła porównywać bandytów stadionowych do kombatantów walczących z komuną. Co prawda środowiska chuligańskie chętniej współpracowały z faszyzującą skrajną prawicą niż z PiS, ale PiS miało im do zaoferowania o wiele więcej…

 

Całość na łamach

Wasze komentarze 7 komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.