Motto tygodnia: Gwałt, rety, co się dzieje? Prąd drożeje? Nie drożeje.

Chuck Norris na wzdęcia

numer 42/2018

Komu w czasie oglądania reklam telewizyjnych chce się „Rzy…”?

Lidl jest polski – wszyscy to wiedzą, bo przecież sprzedaje się w nim polskie produkty. Za granicą też się sprzedaje. Myli się więc wicepremier Gliński, gdy twierdzi, że Lidl powinien być nasz. Gdyby oglądał telewizję, to by wiedział, że jest. Ale nie, Gliński musiał zajrzeć do Wikipedii i zobaczyć, że to „niemiecka sieć sklepów dyskontowych, działająca w 26 państwach europejskich”.

Jeszcze bardziej polska jest portugalska Biedronka. Tak samo jak Lidl robi bokami, żeby tylko polscy rolnicy mieli zbyt. Przy okazji wspiera polski patriotyzm, najczęściej piłkarski.

Jeszcze bardziej biało-czerwone są holenderskie czy duńskie browary, które nie rozpijają Polaków, produkują bowiem głównie napoje bezalkoholowe.

O polskości Onetu nie trzeba nawet wspominać, bo od pół roku każde dziecko wie, co „mówił ojciec do swej Basi, cały zapłakany”. A przecież wcale nie mówił, że „polski Bocian to jest to”. No i nie kazał z „Hej, Hej, ułani” na ustach biec do kolektury Lotto uczcić zakupem kuponu stulecia niepodległości.

 

*

Dzięki przerwom reklamowym rodzice wiedzą, że po powrocie do mieszkania, w którym znajduje się ich nastoletnia latorośl, nie wiesza się ubrania, nie myje się rąk, tylko śmiga się do pokoju dziecka, bowiem będzie tam na pewno ktoś, kto ma gumę do żucia. Jak wiadomo, jest ona każdemu rodzicowi bardziej potrzebna niż prezerwatywa służąca do tego, żeby kobieta nie wyciągała mężowi wtyczki od telewizora w trakcie oglądania meczu.

Reklama zastępuje wszystkie poradniki rodzicielskie. Uczy, że gdy dziecko kaszle, to ma wypić to a to. Gdy ma gorączkę, to trzeba mu zaaplikować całkiem co innego. I że z dzieckiem trzeba włazić bez zabezpieczeń na nadrzewne platformy kilkanaście metrów nad ziemią oraz reperować zabawki. Pod warunkiem że wcześniej posmarujemy się maścią na lumbago czy dyskopatię. Oczywiście po tym, gdy już założymy konto w banku udającym, że nie powstał kilka miesięcy temu, tylko istnieje od setek lat – po to, aby braciszek lubił siostrzyczkę.

W celu wychowywania dzieci należy też usłyszeć klik na kapsułkach do prania. I mieć świadomość, że gdy córka siedzi na komodzie z kolegą, to znaczy, że oglądała w dzieciństwie pornograficzne strony w internecie. Należy też zapowiedzieć dorosłej części rodziny, „aby nigdy pod żadnym pozorem” nie zbliżała ust do małolata, bo usłyszy, że rozsiewa „lotne związki siarki”. Pewnie dlatego, że nie zamyka kanalików zębowych odpowiednim preparatem, powodującym szybką ulgę w zaparciach.

 

*

Reklamy uczą, że lekarze kłamią. Bo żaden medyk nie powie przecież, że pierdzi się po zjedzeniu tłuszczu. Kłamie, bo cała Polska kilkakroć razy co wieczór widzi, że gazy ma się nie od błonnika i roślin strączkowych, tylko od tłuszczu. Widzi też, że sikanie pod siebie powoduje depresję, a łykanie luteiny od wczesnej młodości pozwala przeczytać, jaki numer ma nadjeżdżający autobus.

 

Całość na łamach

Wasze komentarze 3 komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

  • Reklama to rak gospodarki. Zabronić nie będzie łatwo, bo uciekną na zagranicze serwery albo rozgłośnie.
    A więc opodatkować. Reklamujesz? Twój towar będzie o 20% droższy.

  • O Matko, jak tak oglądam telewizornię i słucham radia – oba MENDIA na różnościowych kanałach i falach – to mnie się zdawa, że wszelka publicystyka, programy informacyjne, muzyczne i rozrywkowe są podporządkowane jednemu przesłaniu: stanowią TŁO dla obszcziesojuznyjych, wszechwładnych i niczem nie skępowajaszczych REKLAM. Nadawanych – tak na oko – co 5 minut, mimo, iż jakawiścić rządowo-sejmastyczny ukaz onegdaj ustanowił, że CO NAJWYŻEJ parę minut na RAZ GODZINĘ. Ale my mamy PT Gamonia za prezesa KRRiT, czyli wicepierdołę Czabańskiego, któren patrzy na to bezhołowie i ma to wszystko głęboko w dupie. Także to, że onegdaj nasza sejmokracja uchwaliła ukaz o ochronie języka polskiego. No to jak to się ma, PT Dupku Czabański, do tych tytułów bloków, że zapodam z niczego, czyli z głowy: Top Chef, Voice of Poland, De Facto, Hellen Kitchen, czy jak tam, kuervas ! Hej !-