Motto tygodnia: Wpadki, pomyłki i byki – Duda poleciał do Ameryki.

Chłop Żydowi nie przepuści

numer 10/2018

Jak polski ruch ludowy rozprawił się z kwestią żydowską podczas okupacji hitlerowskiej.

W czerwcu 1944 r. przybył do Londynu emisariusz Komendy Głównej AK Jerzy Lerski „Jur”. Pytany na spotkaniu z przedstawicielami Reprezentacji Żydostwa Polskiego o szanse przetrwania pozostałych przy życiu Żydów, stwierdził, że „najłatwiej ukrywać się w mieście, na wsi mogą ukrywać się tylko bardzo zasymilowani Żydzi, dobrze władający językiem polskim”, oraz że „zachodzi zawsze obawa przed denuncjacją – ale w mieście szanse są lepsze, większa ilość ludzi, większe domy i możliwość ukrycia się w domu”.

Niektóre partie chłopskie podchodziły do kwestii żydowskiej jednoznacznie. W dokumencie programowym Stronnictwa Ludowego „Roch” z 1942 r. napisano: „Co do Żydów, stoimy na stanowisku, że jest ich w Polsce za dużo. Wiele zagadnień naszego życia gospodarczego, politycznego, kulturalnego nie może być pomyślnie rozwiązane dlatego, że ciąży na nas ogromna masa żydowska. Ostatnie doświadczenia przekonały nas, że masa ta jest nam wroga, a w najlepszym razie obojętna. Choć dalecy jesteśmy od tego, aby stosować okrutne metody niemieckie, to jednak stoimy na stanowisku, że przerost udziału Żydów w naszym życiu musi być zlikwidowany, i Żydzi w znakomitej większości muszą Polskę opuścić. Wiemy o tym, że sprawa żydowska nie może być rozwiązana tylko u nas. Jest to zagadnienie o światowej doniosłości i w skali światowej musi być rozwiązane”.

Związek Pracy Ludowej „Orka” w dokumencie programowym z 1942 r. określił swoje stanowisko: „Żydzi bez różnicy wyznania powinni być traktowani jako naród obcy, który będzie korzystał z praw przyznanych ogólnie mniejszościom narodowym. (…) Uważamy za niepożądane mieszanie się Żydów do polskiego życia kulturalnego, społeczno-politycznego i gospodarczego. Stąd domagać się będziemy przede wszystkim, aby nasz rząd już podczas pertraktacji pokojowych zażądał zasadniczego rozstrzygnięcia sprawy żydowskiej w drodze międzynarodowych układów w sensie przyznania Żydom terenów emigracyjnych i umożliwienia im opuszczenia Polski w jak najkrótszym czasie. Poza tym domagać się będziemy, aby renegatów pozbawić obywatelstwa i usunąć z Polski po uprzednim skonfiskowaniu im majątków”.

Żądano uchwalenia nowego prawa małżeńskiego, „chroniącego Naród przed degeneracją”. Na łamach organu prasowego ZPL pisano o Żydach: „My, Polacy, jesteśmy nie tylko narodem chrześcijańskim, ale nawet katolickim, i to w dość wysokim stopniu. (…) W ostatnich latach przed wojną i już podczas wojny wielu Żydów przyjęło katolicyzm, a nie inne wyznanie chrześcijańskie. Z tego przybytku neofitów jako Polacy nie mamy powodu się cieszyć, gdyż nie zostało jeszcze wykazane, że Żyd-katolik jest wartościowszy od Polaka wyznania mojżeszowego, natomiast dowiedzionym zostało w wielu wypadkach, że Żydzi chrześcijanie nie utracili swoich ujemnych właściwości mimo zmiany wyznania i narodowości. (…) Z uwagi na konieczność utrzymania jedności moralnej i kulturalnej narodu nie jest pożądane krzyżowanie się dość rażące odmiennych psychologii rasowych, co ma miejsce np. w przypadku krzyżowania aryjsko-żydowskiego. (…) Dusza mieszańca ma jednak w sobie zawsze niepokój i odmiennymi reakcjami wnosi rozdźwięk w życie danej społeczności”.

W broszurze wydanej w 1942 r. przez Chłopską Organizację Wolności „Racławice” napisano: „W żywym organizmie narodowym i państwowym Polski bezwzględnie przedstawiali Żydzi dotąd pozycję ujemną, pasożytniczą. Poszczególne jednostki zapisane chlubnie na kartach naszych dziejów, czy to w postaci wzorowej służby państwowo-obywatelskiej, czy naukowej, są jedynie potwierdzeniem reguły, kroplą w morzu”. Żydzi, których szkalowano, że są „ciałem obcym w naszym organizmie, wrogim kulturalnie, obojętnym obywatelsko, szkodliwym gospodarczo”, mieli zostać wyrzuceni z Polski, zaś emigracja w pierwszej kolejności powinna objąć „typ Żydów najbardziej uciążliwych” i wynosić „co najmniej dwukrotny przyrost naturalny rocznie”.

Nie ma się co dziwić, że skoro znaczna część ruchu ludowego była antysemicka, to mieszkańcy wsi i zapyziałych miasteczek, w większości półanalfabeci wyznający zabobony i przesądy, podejrzliwi wobec obcych, nie mieli litości dla żydowskich współobywateli.

 

Całość na łamach

Wasze komentarze 8 komentarzy

Odpowiedz na „PiechotaAnuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

  • Coś niesamowitego i okropnego. Człowiek jest człowiekiem, różni są Żydzi i różni są Polacy. Mam wrażenie w ostatnim czasie, że to (niestety !) Polacy reprezentują niższy poziom cywilizacyjny, społeczny i polityczny niż państwa Europy Zachodniej i zapewne również Izrael. Co do mieszania się „ras” to jest to normalne, genetycznie i biologiczne pożądane, i możliwe (tzn, ludzie różnych ras wydają płodne potomstwo) o świadczy o tym, że jak na razie należymy (Polacy, Żydzi, Murzyni i inni przedstawiciele H, sapiens) do jednego gatunku.

  • Poglady gloszone bez zazenowania przed wojna przez znaczny odsetek spoleczenstwa, powtorzone w 1942 brzmia jak usprawiedliwienie ludobojstwa. Wyślijcie te materiały IPNowi może wykorzysta w rocznicę marca lub kwietnia.

  • Kejn lign tor men nit zogn, dem emes darf men nit zogn.