Motto tygodnia: Gdy Szydło słyszy spicz Junckera, czuje się jak jasna cholera.

Brzoza zabiła Polaka

numer 21/2017

Jak minister Szyszko Unię Europejską oszukać próbuje.

Polska dała dupy w sprawie ochrony siedlisk przyrodniczych, dzikiej fauny i flory. Obiecała jedno, robi drugie. Tak wynika z „Uzasadnionej opinii UE”, zawierającej 50 stron argumentów, którą otrzymała premier Beata Szydło. Do 27 maja 2017 r. Polska może się wycofać ze złych decyzji. Potem czeka nas proces przed unijnym Trybunałem Sprawiedliwości. Spór idzie o lasy i bagna o powierzchni 63 147 ha, znanych jako „Obszar Natura 2000 Puszcza Białowieska”. Część zajmuje Białowieski Park Narodowy. Pozostałym administrują nadleśnictwa Browsk, Hajnówka i Białowieża.

Jeśli ktoś żyje obok puszczy, przywykł z niej korzystać. Lokalne samorządy od zawsze naciskały, żeby ciąć. Bo drewno jest potrzebne do ogrzania mieszkań. Można z niego robić palety czy meble, zatem rozwija się rzemiosło.

Aby zyskać przychylność tubylców, kolejne rządy przymykały oko na ustalenia z Brukselą. Niech tną, byle w lepszej Europie nie było słychać pił.

Pierwsza unijna kontrola zawitała do Białowieży w 2011 r. Nie była ślepa ani głucha.

Macie rację – odpowiedziała postawiona pod murem Polska. – W kolejnych latach 3-krotnie zmniejszymy wycinkę drzew. Przestaniemy ciąć na obszarach najbardziej wrażliwych. W lasach bagiennych, łęgach. Odpuścimy drzewom starszym niż 100 lat. A tam, gdzie występują chrząszcze saproksyliczne i dzięcioły, zostawimy drzewa zdechłe i zdychające, a także oszpecone dziuplami.

Urzędnicy z Brukseli byli zadowoleni. Zwłaszcza gdy w listopadzie 2015 r. Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska w Białymstoku przyjęła zgodny z ustaleniami plan zadań ochronnych dla „Obszaru Natura 2000”.

Każde nadleśnictwo ma własny 10-letni plan urządzenia lasu, w których ustala się limit pozyskiwanego drewna, ale nie może się różnić od aktu wyższego rzędu. A w nim stoi czarno na białym, że wycinka jest kluczowym zagrożeniem dla takich znakomitości jak trzmielojad zwyczajny czy ponurek.

 

Całość na łamach

Wasze komentarze (0)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.