Motto tygodnia: Gdy Szydło słyszy spicz Junckera, czuje się jak jasna cholera.

Bóg ubiera się u Prady

numer 25/2017

Ksiądz z wyświechtaną sutanną z poliestru, która kiedyś była czarna, to w polskim Kościele rzadkość. Zakończone właśnie targi Sacroexpo w Kielcach, na których pokazano stroje dla księży, przypominają, że przejęci Chrystusem duszpasterze doceniają i wygodę, i modę.

Projektanci sutann mogą poszaleć, choć w pewnych granicach. Ograniczenia zapisano w rozdziale „Rzeczy potrzebne do sprawowania mszy świętej” zawartym w „Ogólnym wprowadzeniu do mszału rzymskiego”. Całość można poczytać na stronie Komisji ds. Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów Episkopatu Polski.

Najpoważniejsze ograniczenie jest oczywiste. Kiecka musi hierarchizować odprawiających mszę. Inna dla kapłana, inna dla diakona, jeszcze inna dla lektora. Pomniejsi muszą zadowolić się albą. Jeśli nie przylega do ciała, konieczny pasek.

Ksiądz odprawiający mszę ma sutannę, albę, ornat, stułę i humerał. Podczas procesji na to wszystko może zarzucić kapę.

„Piękno i wartość każdej szaty liturgicznej zależą od użytego materiału i formy szaty, a nie od nadmiaru dodatkowych ozdób” – instruuje episkopat, najwyraźniej przekonany, że funkcjonariusze Pana Boga sami nie docenią powabu prostoty.

Ozdoby mogą być, „ale nie takie, które nie przystoją sakralnemu przeznaczeniu sukienek”. Czyli wolno wyhaftować rybę, a nie goły zadek kochanki.

Wszystkich elementów stroju można użyć tak albo siak. Nawet stuła daje wiele możliwości. Np. kapłan zawiesza ją na szyję, aby zwisała na piersiach. Diakon zakłada na lewe ramię, prowadzi ukośnie przez piersi do prawego boku i tam spina.

W knajpach jest danie dnia, w Kościele obowiązuje kolor dnia. Biały np. w oficjach i mszach okresu wielkanocnego i bożonarodzeniowego, w święta i wspomnienia Maryi Panny, aniołów, świętych, którzy nie byli męczennikami.

Czerwony w Niedzielę Męki Pańskiej, w Wielki Piątek, w niedzielę Zesłania Ducha Świętego, w mszach ku czci Męki Pańskiej.

Zielony w oficjach i mszach okresu zwykłego.

Czarny w mszach za zmarłych.

Różowy w trzecią niedzielę Adwentu i czwartą Wielkiego Postu.

Fioletowy w dni pokutne.

Najważniejsze: w dni bardziej uroczyste można używać najokazalszych szat, nawet jeśli nie są w kolorze dnia. I ostatnia uwaga: ozdoby na szatach nie muszą być w podobnej barwie, ale warto je tak dobrać, żeby nie wywołać u owieczek bólu zębów.

 

Całość na łamach

Wasze komentarze 7 komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

  • a boga nie ma i nie było i po co Wam w RP kler?????

  • Chodzą słuchy o powtórnym przyjściu Jezusa na świat, tylko ciekawe czy będzie chodził po wodzie,he he he

  • „Czerwony w Niedzielę Męki Pańskiej, w Wielki Piątek, w niedzielę Zesłania Ducha Świętego, w mszach ku czci Męki Pańskiej.
    Zielony w oficjach i mszach okresu zwykłego.
    Czarny w mszach za zmarłych.
    Różowy w trzecią niedzielę Adwentu i czwartą Wielkiego Postu.
    Fioletowy w dni pokutne”
    O Matko, mają Watykańczycy te swoje NORMATYWY, więc kiego grzyba się jeich czepiasz, Dżordż, kuervas, co ?! Jakby Twoje współwiercy – o ile w ogóle dysponcjujesz – nie mieli tyż swoistego ZAKONU, np. mycek na wszelką okoliczność. Hej !-

  • Wykonywałam kiedyś zlecone pomiary, pech chciał, że przy katedrze. Drugi pech chciał, że akurat jakiś hierarcha miał jakieś święto, co spowodowało duże nagromadzenie mężczyzn w tych strojach w pobliżu mojego stanowiska. I powiem Wam, że fetor starego zjełczałego potu, brudu, odór, jaki dochodzi z tych kiec, przebija smród odzieży roboczej pracowników zakładu kanalizacji, którzy to pracownicy biorą dodatek na pranie ubrań, ale ewidentnie zużywają na coś innego.
    Gdyby ci ludzie mieli normalne rodziny, to przynajmniej jakaś kobieta w domu, by im powiedziała „weź, dziadu, wrzuć to do pralki, albo kup drugie, bo tak od ciebie wali, że ryj chce urwać, przecież ty do pracy w tym chodzisz”. A tak wszyscy sobie śmierdolą po społu, równo i pobożnie.

  • Takie cuda to tylko w wolsce. Pokaz kleszej mody. A catwalk’a nie bylo?