Motto tygodnia: Prezydent Duda mówi, że węgla starczy na dwieście lat. Dwieście plus VAT.

Autor
Tadeusz Kucharski

Biskup zapłać! (cd.)

numer 41/2018

Miałem rację, że Kościół powinien płacić za swoich pedofilów.

Sięgnąłem po podręcznik. Jest to licząca 660 stron księga autorstwa Romana Longchamps de Bériera „Zobowiązania”, wydana w 1948 r. przez Uniwersytet Adama Mickiewicza w Poznaniu.

W rozdziale „Odpowiedzialność za cudze czyny” autor „Zobowiązań” przekonuje, że „za szkodę wyrządzoną przy wykonywaniu powierzonej czynności przez podwładnego, z jego winy, odpowiada przełożony bezwzględnie, to jest bez możliwości bronienia się dowodem, że nie ponosi żadnej winy w wyborze. Jest to zatem odpowiedzialność oparta już nie na zasadzie winy osoby odpowiedzialnej, lecz na zasadzie ryzyka” (s. 260).

Napisałem do redakcji „NIE” (nr 43/2013) list, w którym starałem się wykazać, że biskupa łączy z proboszczem taki właśnie stosunek podległości i odpowiedzialność cywilnej, o jakich pisze profesor. A zatem diecezja koszalińsko-kołobrzeska odpowiada cywilnie za pedofilskie czyny byłego proboszcza „w sposób bezwzględny”.

Byłego ministranta nie było stać na pełnomocnika procesowego w osobie zaprawionego w bojach cywilisty. Korzystał z pomocy empatycznego adwokata pro bono. Adwokat ten wystąpił o zadośćuczynienie dla Marcina K. w wysokości 100 tys. zł. od kurii biskupiej i tyle samo od byłego księdza pedofila.

Były ksiądz zgodził się zapłacie dobrowolnie 2 tys. zł, bo – przebywając w więzieniu – nie może zdobyć większej kwoty. Kuria koszalińsko-kołobrzeska nie zgodziła się na żadne zadośćuczynienie. Zaangażowała przeciwko ofierze pedofila trzech adwokatów. Byli bardzo pewni siebie. Jeden do tego stopnia, że pozwolił sobie na publiczny pornodowcip: „Zapewne pedofil nie był w sutannie w trakcie tych czynów”.

Opisałem ten proces w artykule, który redakcja „NIE” zatytułowała „Biskup zapłać!” (nr 28/2014). Ale biskup zadośćuczynienia nie zapłacił i nie zapłaci. W konfrontacji z bojowymi adwokatami i eminencjami ze szczytu hierarchii kościelnej pełnomocnik ofiary kościelnego pedofila musiał poczuć się bardzo niepewnie, bo cofnął pozew o zadośćuczynienie od kurii biskupiej.

 

Całość na łamach

 

Wasze komentarze 5 komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

  • A czy Urban placi ze grzeszki jego pracownikow???

  • ej ty „Next x” jaki ty nie kumaty, Urban to nie biskup a poza tym jego pracownicy to same Aniołki święte

  • Zapewne pedofil nie był w sutannie w trakcie tych czynów. Kolejny dowód, że biskupi nie wierzą w Boga. Ich Bogiem w trójcy: jest seks, pieniądze i rozpusta. Oni służą Lucyferowi Czują się pewni w jego objęciach. Opowiadają bzdury o nienarodzonych a gnębią narodzone dzieci. Tak skołowali papieża Franciszka, że on już nie wie czy masowe gwałty dzieci do grzech czy dobry uczynek? Diabelskie radio Maryja ukrywa masowe gwałty na dzieciach w Holandii i Niemczech. Ani razu nie podało tych wiadomości. Nikt z biskupów nie upomniał się o surowe ukaranie winnych. To jest kolejny dowód na ich bezbożność. Jezus dla nich to gipsowa figurka, którą można przestawiać na ołtarzu w lewo i prawo.