Motto tygodnia: Co się dzieje w Sejmie? Rozum tego nie obejmie.

Odwojtylanie

Odwojtylanie w Watykanie

numer 20/2015

Ciszej nad trumną. Tą trumną.

W Kościele katolickim nie ma przypadków. Jeśli zatem 3 rocznice, które jeszcze jakiś czas temu wywoływałyby sraczkę religijną, polityczną i medialną, przechodzą bez fanfar, to widomy znak, że coś pękło i się kończy.

W Watykanie

2 kwietnia nie odbyły się żadne uroczystości upamiętniające 10. rocznicę śmierci Jana Pawła II. Nie zaplanowano nawet tradycyjnej polskiej mszy przy grobie papieża. Stolica Apostolska ogłosiła jedynie, że w przypadku błogosławionych i świętych dedykowaną im uroczystością jest dzień wspomnienia liturgicznego. Świętego Wojtyłę zaś wspomina się w Kościele 22 października, w rocznicę inauguracji jego pontyfikatu w 1978 r.

„L’Osservatore Romano” nie opublikował żadnego rocznicowego tekstu. W gazecie zamieszczono tylko słowa Franciszka o Janie Pawle II z audiencji generalnej. Bergoglio nie jest idiotą i jeśli obskoczył J.P.2 jednym zdaniem złożonym, to chyba wiedział, co robi. Zwłaszcza że zdanie to niosło w sobie tyle treści, co przemówienia prezydenta Komorowskiego. Franciszek powiedział: „Wspominamy go jako wielkiego świadka Chrystusa cierpiącego, umarłego i zmartwychwstałego, i prosimy go, aby wstawiał się za nami, za rodzinami i za Kościołem, by światło zmartwychwstania rozjaśniało wszelkie mroki naszego życia, i napełniało nas radością i pokojem”. I chwatit.

Statystycy od Watykanu obserwują, że z roku na rok coraz mniej ludzi przychodzi 2 kwietnia wieczorem na plac przed bazyliką watykańską, by być tam o 21.37. Godzinie, w której – jak dotąd przekonywano – zamarł świat. W tym roku tradycji stało się zadość. Fanów 21.37 było mniej niż rok temu.

Watykan olał też datę

27 kwietnia. Tego dnia mijał rok od czasu, gdy Kościół wprowadził Wojtyłę do grona, które pośmiertnie może sobie dopisywać do imienia lub imion słowo „święty”. O ile kanonizację poprzedzała kanonada medialna, o tyle po 12 miesiącach cisza. W bazylice św. Piotra w Watykanie odprawiono jedynie mszę dziękczynną. O jej randze świadczy to, że imprezie przewodniczył były sekretarz stanu za pontyfikatu papieża Polaka, kardynał Angelo Sodano. Kazanie zaś wygłosił – kapciowy Wojtyły – Dziwisz. Nie trzeba być watykanistą, żeby wiedzieć, że jak nie pojawia się nikt z obecnej wierchuszki Stolicy Piotrowej, to event się nie liczy.

całość na łamach

Wasze komentarze (7)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

Strona główna