Motto tygodnia: Co się dzieje w Sejmie? Rozum tego nie obejmie.

Ciało pedagogiczne

Ciało pedagogiczne Chrystusa

numer 8/2016

Sumienne wykonywanie obowiązków będzie wkrótce oznaczało robienie tego, czego chce episkopat.

W odczuwanych okolicznościach przyrody zmartwychwstał pomysł „Deklaracji wiary i sumienia nauczycieli polskich”. Odrodził się, bo 1,5 roku temu, gdy objawił się światu, został zabity śmiechem.

W lipcu 2014 r. w internecie pokazał się tekst rozpoczynający się w taki sposób: „Ja, nauczyciel Rzeczypospolitej Polskiej, przyrzekam rzetelnie pełnić mą powinność nauczyciela i wychowawcy…

dążyć do pełni rozwoju i doskonalenia osobowego tak własnego, jak i powierzonych mi uczniów, w duchu patriotycznym i ewangelicznym, mając na względzie Dobro Wspólne oraz Zbawienie własne i swoich podopiecznych”.

Dalej polski nauczyciel zobowiązywał „się kształcić oraz wychowywać młode pokolenia Polaków w duchu umiłowania prawdy, a nade wszystko umiłowania Boga-Prawdy, albowiem Jezus Pan powiedział o sobie, iż jest Prawdą największą. Stąd też będzie uczyć szacunku i umiłowania Kościoła katolickiego i każdego człowieka, a także narodu polskiego i naszej matki Ojczyzny”.

Belfer i belferka, którym z mocy prawa przysługuje miano funkcjonariusza państwowego, zapowiadali, że będą czynić „wszystko zgodnie z powszechnymi zasadami dobra i sprawiedliwości, jakie od wieków głosi filozofia i teologia, których najlepszym strażnikiem jest nieomylna w sprawach Wiary i Obyczajów Stolica Apostolska Świętego Rzymskiego Kościoła Katolickiego. Zobowiązują się strzec godności stanu nauczycielskiego i dbać o jego dobre imię a także chronić świętość każdego życia i świętość powołania zawodowego”. Tak im „dopomóż Bóg!”.

Deklaracja błyskawicznie zdobyła poparcie Katolickiego Stowarzyszenia Pedagogów i ówczesnej posłanki Marzeny Wróbel. Z atencją wspominały o kwicie media Rydzyka.

Sprawa odżyła po ostatnich wyborach, gdy resort edukacji zapowiadał likwidację gimnazjów. Bycie zadeklarowanym katolicko nauczycielem na pewno żadnemu belfrowi by w pozostaniu w zawodzie nie przeszkodziło. Likwidacji nadpodstawówek nie będzie, ale akcja trwa. Minister Zalewska głosu w tej sprawie nie zabiera. Widać nie ma kiedy, bo albo składa deklarację państwowej matury z religii, albo spotyka się z oberkatechetą z Episkopatu.

całość na lamach

 

Wasze komentarze (1)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

Strona główna