Motto tygodnia: Pies z kulawą nogą by tej sztuki nie pamiętał, gdyby "Klątwa" przez czarnych nie była przeklęta.

Bondy i wypaczenia

Bondy i wypaczenia

numer 43/2014

Polacy są mistrzami fuszerki w tropieniu ruskich szpiegów.

Polskie służby otrąbiły sukces po aresztowaniu przez sąd ppłk. Zbigniewa J., pracownika Departamentu Wychowania i Promocji Obronności MON, oraz prawnika Stanisława S., którzy mieli być rosyjskimi szpiegami.

– Na pewno to był udany strzał polskich służb w GRU. Polskie służby spełniły swoje obowiązki – cieszył się jak dziecko Marek Biernacki, członek sejmowej komisji ds. służb specjalnych.

Nie ujawniono, jakie tajne informacje przekazywał oficer kulturalno–oświatowy, który organizował m.in. wystawy zdjęć, konkursy filmowe, zasiadał w jury internetowego przeglądu fotografii amatorskiej i jury Przeglądu Wojskowych Zespołów Rockowych. Pułkownik miał szpiegować z pobudek finansowych. U prawnika znaleziono m.in. analizę dziennikarzy, PR-owców i ekspertów, których GRU może próbować zwerbować.

Nad Wisłą wielokrotnie demaskowano rosyjskich szpiegów, tyle tylko że poza propagandowymi sukcesami trudno wskazać na inne.

Mitoman

Pierwszym ujawnionym w niepodległej Polsce szpiegiem rosyjskim był ppłk Adam S. W grudniu 1991 r. sam doniósł na siebie, że pracował na zlecenie wywiadu byłego ZSRR. Podczas przesłuchań opowiadał ze szczegółami, co robił oraz ujawnił siatkę szpiegowską. Prokuratura zażądała więzienia. Podczas procesu wszystko się posypało. Rzekomy szpieg był szpiegiem… z urojenia. Został uniewinniony.

Obrońca socjalizmu

Kolejnym ruskim szpionem okazał się były oficer SB Marek Zieliński. Zatrzymany został we wrześniu 1993 r. w Warszawie przez Urząd Ochrony Państwa podczas wręczania materiałów szpiegowskich dyplomacie ambasady Rosji płk. Władimirowi Łomakinowi. Zieliński donosił Rosjanom głównie na generałów Jaruzelskiego i Kiszczaka. Pod koniec lat 80. Z. wszedł do powołanej przez Kiszczaka 3-osobowej grupy opracowującej koncepcję działań specjalnych MSW. Jej raport był przeznaczony dla Biura Politycznego KC PZPR i do wyłącznej wiadomości Jaruzelskiego. Zieliński przyznał w śledztwie, że został zwerbowany i był szpiegiem ideologicznym. Chciał – jak tłumaczył – ratować chylący się ku upadkowi socjalizm. Jedyną zapłatą, jaką otrzymywał, były… produkty żywnościowe, których brakowało wówczas na rynku. Proces utajniono, ale obrońca Zielińskiego, Czesław Jaworski, był optymistą. – Materiały, które przekazywał mój klient, były małej wagi. Dziś mają wartość tylko historyczną. Dlatego spodziewam się najniższego wymiaru kary – mówił. Niepodległa Polska nie miała litości dla kapusia, który donosił na komuchów. W 1994 r. Zielińskiego skazano na 9 lat więzienia. (…)

W III RP sądy – oprócz wspomnianego Zielińskiego – skazały zaledwie pięciu rosyjskich szpiegów, z czego trzech pracowało jeszcze dla ZSRR na przełomie lat 80. i 90. Dwóch „współczesnych” szpionów to skazany w 2005 r. na 3 lata więzienia oficer WSI ppor. Wojciech S. i w 2010 r. także na 3 lata obywatel Rosji Tadeusz Juchniewicz, który został zwolniony z odbywania kary i wydalony z Polski.

Wasze komentarze (0)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

Strona główna