Motto tygodnia: Dla Szydło lepsze kwiaty niźli fiaty.

Rusek pada jak Kafka

Rusek pada jak Kafka

numer 49/2014

Rosyjski dziennikarz kontra polscy łowcy szpiegów.

Najpierw była decyzja MSZ. Leonid Swiridow, oficjalny korespondent agencji RIA Nowosti, mieszkający w Polsce od 2003 r., otrzymał zaproszenie do MSZ, gdzie poinformowano go, że „cofnięto mu uprawnienie do posługiwania się tytułem »korespondent zagraniczny akredytowany przy Ministerstwie Spraw Zagranicznych RP«”. Dlaczego? Oficjalnej odpowiedzi nie było. Nieoficjalnie w radiu minister Schetyna wyjaśnił…

„Był wniosek Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego w tej sprawie. Tylko tyle i aż tyle”.

„Tyle jednak potrafimy zrozumieć, że wysokie władze, którym służymy, informują się, nim zarządzą aresztowanie, bardzo dokładnie o powodach uwięzienia i o osobie uwięzionego. Nie może w tym zajść żadna pomyłka”.

Następnie Swiridow otrzymał zawiadomienie o wszczęciu postępowania w sprawie odebrania mu statusu rezydenta długoterminowego UE na terytorium RP. Na wniosek szefa ABW, na podstawie art. 215 ust. 1 pkt 2 ustawy o cudzoziemcach, który mówi o osobie stanowiącej „rzeczywiste i poważne zagrożenie dla obronności lub bezpieczeństwa państwa lub ochrony bezpieczeństwa i porządku publicznego”. Urząd zawiadomił go też, że ma prawo zapoznać się ze zgromadzonym materiałem dowodowym oraz wypowiedzieć się co do zebranych dowodów i materiałów oraz zgłoszonych w sprawie żądań.

„– Nie wolno panu odejść, pan jest przecież aresztowany.

– Tak to wygląda – rzekł K. – Ale za co? – spytał potem.

– Tego panu nie możemy powiedzieć. Proszę pójść do swego pokoju i czekać. Wdrożono już dochodzenie i w swoim czasie dowie się pan o wszystkim”.

Wraz z zawiadomieniem nadeszło wezwanie do stawienia się w celu złożenia wyjaśnień w wydziale ds. cudzoziemców mazowieckiego urzędu wojewódzkiego. 6 listopada Swiridow udał się zatem (a ja razem z nim, gdyż prawo pozwala cudzoziemcom poprosić o pomoc tubylca) do urzędu, żeby zapoznać się „ze zgromadzonym materiałem”. Zaproponowano nam spotkanie nazajutrz – 7 listopada. Na tym spotkaniu otrzymaliśmy datowane na 5 listopada postanowienie wojewody odmawiające zgody na „przeglądanie dokumentów, zawierających informacje niejawne, którym została nadana klauzula TAJNE”.

„Wszystko to jest wprawdzie przykre, ale nie całkiem pozbawione słuszności. Niechaj K. nie zapomina, że postępowanie sądowe nie jest jawne, może ono na żądanie sądu być ujawnione, ale ustawa nie nakazuje jawności”.

całość na łamach

Wasze komentarze (1)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

Strona główna