Motto tygodnia: Pies z kulawą nogą by tej sztuki nie pamiętał, gdyby "Klątwa" przez czarnych nie była przeklęta.

Autor
Marian Śrut
promile pływają

Promile pływają w żonie

numer 1/2015

Polska rodzinna kona, bo ojciec traktowany jest po macoszemu.

Żona Adama G. podpisała oświadczenie: „Ja, niżej podpisana, legitymująca się dowodem osobistym numer (…), pesel (…) oświadczam, że od dnia dzisiejszego nie będę obrażać, wyzywać, wyrzucać z jakiekolwiek domu, nie będę urażać poczucia wartości, godności i szacunku, zadawać bólu emocjonalnego swojego męża legitymującego się dowodem osobistym numer (…)

pesel (….). Od dnia podpisania oświadczenia zacznę poważnie traktować swoje małżeństwo i męża. Będę starać się robić wszystko, żeby nasze małżeństwo było szczęśliwe”. Dokument, zgodnie ze sztuką prawniczą, sporządzono w dwóch jednakowych egzemplarzach – po jednym dla każdego z małżonków. Ślubna dotrzymała słowa i G. potraktowała poważnie: wkrótce dostał łomot i z poważnymi obrażeniami głowy trafił do szpitala.

Małżeństwo G. z Elwirą w kryzysie tkwi od dawna.

– Żona w obecności dzieci wyzywała mnie od pedała, geja, śmiecia… Co rusz nakazywała, bym wpierdalał z domu, a ja nie mogłem nawet się odezwać, bo mieszkaliśmy u teściów w Przemyślu. Teść jest z pochodzenia Ukraińcem, na dodatek grekokatolikiem, trudno było znaleźć wspólny język – opowiada.

Pan Adam może jakoś by zniósł tortury, gdyby nie to, że gorąca krew wybranki dawała znać o sobie również w relacjach z dziećmi, czego wyrazem było ich szarpanie i szczypanie. Działania te wzmagały się, gdy ślubna zażywała spirytualiów, a zdarzało się to nierzadko.

Jak wzmożenie się pojawiało, G. dzwonił na policję, ale funkcjonariusze włazili w stereotyp: badali, czy promile pływają w organizmie Adama, co było bezprzedmiotowe, gdyż trzeźwy był jak niemowlę.

Widząc impotencję służb mundurowych, zgłosił się do ośrodka pomocy społecznej. Pracownicy socjalni zbadali sprawę i z powodu znęcania się nad najbliższymi członkami rodziny założyli Elwirze „Niebieską kartę”.

„Niebieska karta” mocy sprawczej nie posiada – mimo wszczęcia procedury, mającej uchronić G. i dzieci przed małżonką, domowe piekło nie przeobraziło się w raj. Przeciwnie. Karta, choć niebieska, podziałała na panią Elwirę niczym czerwona płachta na byka. Rozpoczęła się era terroru. Pan Adam zapobiegawczo wyprowadził się.

całość na łamach

Wasze komentarze (1)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

Strona główna