Motto tygodnia: Pies z kulawą nogą by tej sztuki nie pamiętał, gdyby "Klątwa" przez czarnych nie była przeklęta.

Autor
Malina Błańska
Palikociak

Palikociak

numer 6/2015

O tym, jakim Palikot jest ojcem, kogo osierocił, kto się na niego wypiął, kto wypnie, a kto powinien, oraz o głaskaniu i zagłaskiwaniu „NIE” rozmawia z prezydentem Słupska, byłym posłem Twojego Ruchu Robertem Biedroniem.

– Ruch Palikota, a potem Twój Ruch był i jest partią wodzowską. Jakim ojcem był Janusz dla swoich politycznych dzieci?

– On jest singlem politycznym. Mało opiekował się tą grupą naturszczyków.

Zbudował drużynę ludzi niedoświadczonych politycznie, nie zrobił wiele, aby wzmacniać tę drużynę. Ludzie zostali zostawieni sami sobie w Sejmie. Radźcie sobie! Rzucił nas wszystkich na głęboką wodę i albo potrafisz pływać i będziesz pływał, albo nie potrafisz pływać i utoniesz. I niestety większość utonęła, bo okazało się, że oni, skonfrontowani z tą rzeczywistością polityczną, w Sejmie nie dawali rady.

– Co można było zrobić? Miał ich za rękę prowadzić?

– Przez pewien czas tak. Większość z nich znała politykę z telewizora. Taki poseł nigdy nie miał do czynienia z polityką, nie wiedział, że będzie ogrywany, oszukiwany, że trzeba zawierać koalicje, aby coś ugrać. Byliśmy rozgrywani jak małe dzieci.

– W jakich momentach?

– Codziennie. W zwyczajnej codziennej pracy. Mówię o prozaicznej pracy w komisjach.

– Składanie wniosków, wystąpienia?

– Tak. Nieumiejętność obrony tego, dyskusji. Sprawdź sobie, jak często moi koledzy i koleżanki zabierali głos podczas prac komisji. Większość sobie nie poradziła, bo nikt w nich nie inwestował, nie wspierał. Nie mogli sobie poradzić.

– Może dla Palikota ich jakość w ogóle nie była wartością. Mieli tylko być.

– Dziś Janusz zostaje sam. Ludzie zaczynają go traktować tak, jak on traktował innych. I zostawiają go, bo widzą, że to nie była drużyna, że to nie było coś na dobre i na złe.

– Dla Ciebie to nie był nowy świat. Byłeś z warszawki, ocierałeś się o szołbiznes. Dla ogromnej większości posłów Ruchu Palikota stanie się posłami było ogromnym szokiem. Ich zmiana zachodziła na Twoich oczach.

– Większość z nich nigdy nie była wcześniej w Sejmie. Przychodzili z jakimiś ideałami, z których ja byłem w dużej mierze wyzuty, bo wiedziałem, jak wygląda rzeczywistość polityczna. Byłem przecież wcześniej w SLD. Dla mnie jasne było, że tak małe ugrupowanie w takim kraju jak Polska nie będzie w stanie przeprowadzić takiej zmiany antyklerykalnej w sposób taki, jak opowiadaliśmy. Oni tego nie wiedzieli. Dla nich to było rozczarowujące, bo codziennie dowiadywali się, że kolejnych rzeczy nie da się zrobić. Widziałem ich frustracje.

całość na łamach

Wasze komentarze (5)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

  • Przynajmnie mieliście twierdzić iż bóg to lipa tak samo jezusek i jego porąbana matulka.

  • Do tego ogniwa pośrednie TR i posłowie nie zadbali o swoich członków i sympatyków w terenie. Kierownictwo TR kisiło się w własnym sosie..Zainteresowanie się klubami TR i rozwojem klubów przed wyborami do parlamentu UE było jedynie formalne.

  • Dajcie za tydzień cały wywiad, bo był świetny i nie chce mi się przepisywać znajomym odręcznie :)

  • MIMO TEGO JA I ŻONA ZAGŁOSUJEMY NA PALIKOTA, W WYBORACH PREZYDENCKICH, NO CHYBA,ŻE NAS OLEJE I ZREZYGNUJE!!OWSZEM KOMOROWA MA DUŻE SZANSE NA REELEKCJĘ ALE ZABRAĆ MU TROCHĘ GŁOSÓW TRZEBA!!LEPIEJ DAĆ NA JANUSZA GŁOS, NIŻ NA DZIADA KACZORA, MIERNOTĘ OGÓREK, BURAKA DUDĘ ITD!!AMEN.

  • Z próżnego i Salomon nie potrafiłby nalać, a co dopiero Palikot. A dla jaj to nawet prezydentem można wybrać kogokolwiek

Strona główna