Motto tygodnia: Gdy Szydło słyszy spicz Junckera, czuje się jak jasna cholera.

Autor
AGNIESZKA WOŁK-ŁANIEWSKA

Zdegradować Jaruzelskiego!

numer 51/16

Z całego serca popieram projekt degradacji generałów Jaruzelskiego i Kiszczaka. Chłopakom z PiS władza się rzuca na mózg. Dajmy im linę, niech się powieszą.

Wojciech Jaruzelski był wielkim człowiekiem i prawdziwym patriotą. Przeważnie używam tego słowa w charakterze obelgi, ale dla Generała robię wyjątek. Jestem przekonana, że gdyby żył, zaakceptowałby swą degradację, widząc, jak prymitywna napaść Macierewicza mobilizuje miliony Polaków, którzy przez 27 lat prostackiej propagandy nie dali sobie wmówić, że Jaruzelski to zdrajca, a Kukliński bohater. Degradowanie generała Jaruzelskiego za stan wojenny, nadal uważany przez relatywną większość Polaków za słuszny, jest tym rodzajem ideologicznej arogancji władzy, który gwarantuje, że PiS nigdy nie przekroczy magicznej granicy 40 proc. poparcia – choćby dał po tysiaku na każdego bachora i jeszcze 3 stówy na chomika. Polacy, przy całym swoim autorytaryzmie, nie znoszą, jak im się rozkazuje myśleć to czy tamto. Po niemal trzech dekadach coraz bardziej agresywnego propagitu, po absurdalnym wyroku sądu, który przypisał sobie prawo do rozstrzygnięcia jednego z najważniejszych sporów historycznych (weszlibyczy by nie weszli) na podstawie prywatnych poglądów politycznych – 41 procent Polaków nadal uważa stan wojenny za uzasadniony. Przeciwnego zdania jest 35 procent. Mało tego, decyzję o wprowadzeniu stanu wojennego popiera 39 procent wyborców PiS. Jeszcze lepiej widać to w spontanicznych reakcjach internautów: w zorganizowanej ad hoc sondzie Wirtualnej Polski wzięło udział ponad 50 tysięcy ludzi, z czego 58 procent było przeciw degradacji. W sondzie Onetu jest jeszcze lepiej – generałowie wygrywają z Antonim 80 do 20, a wśród komentarzy internautów dominują takie, które wskazują, że obecny szef MON nie jest godzien swego poprzednika z lat 70. w dupę pocałować.

********

Ten nastrój niewątpliwie wzmaga totalitarna retoryka, którą Macierewicz okrasił zamysł zdegradowania generałów, ogłoszony na wspólnej konferencji z będącym pośmiewiskiem historyków nowym szefem IPN Jarosławem Szarkiem. „Tojest wyraz zadośćuczynienia milionom Polaków, którzy byli przez dziesiątki lat w PRL-u niewoleni, marzyli o wolnej Polsce, a 13 grudnia te ich marzenia zostały w tak brutalny sposób zdławione” – wtórował mu Szarek, starannie ignorując to, że, jak wykazują sondaże, większość pamiętających PRL Polaków w ogóle nie wspomina zniewolenia. Chwilę wcześniej Macierewicz zapowiadał w radiu, iż zamknie płk. Mazgułę, który powiedział, że stan wojenny był przeprowadzony w sposób sprawny i relatywnie kulturalny – albowiem „wychwalaniezbrodni przeciwko narodowi, bo tym był stan wojenny, jest przestępstwem, i ludzie, którzy to robią, poniosą tego konsekwencje”. To akurat nieprawda, nie jest przestępstwem – ustawa kagańcowa Ziobry w tej sprawie utknęła w Sejmie na początku listopada. Serdecznie jej kibicuję, albowiem zapis o trzech latach więzienia dla tych, którzy „rażącopomniejszają odpowiedzialność rzeczywistych sprawców zbrodni” – m.in. komunistycznych – jest tym rodzajem cenzury, który może jeszcze więcej Polaków skłonić do mówienia dobrze o Polsce Ludowej. Przekora kształtuje tożsamość nawet tych naszych rodaków, którzy nie zawracają sobie głowy krytycznym myśleniem.

********

Za każdym razem, gdy z ust pisowskiego polityka czy ipeenowskiego historyka (cona jedno wychodzi) padnie hasło „szeregowyJaruzelski”; każdego 13 grudnia, gdy Macierewicz będzie się szczycić degradacją Generała – miliony Polaków zareagują odruchowym dreszczem obrzydzenia. Gdy telewizje pokażą, jak nasłani przez PiS barbarzyńcy skuwają słowo „generał”z przepięknego grobu, przy którym ciągle płoną znicze (ogromnieprzepraszam Monikę Jaruzelską za to wezwanie do wandalizmu, ale czynię to dla większego dobra) – lud prosty wkurwi się na władzę, bo lud, wbrew pozorom, swój rozum ma.

Pomysł obsikania grobu Generała przez facetów mikrokalibru – a za takich, poza twardym jądrem PiS, uważani są Szarek z Macierewiczem – jest najlepszym sposobem na to, aby pamięć o Generale Jaruzelskim, Wielkim Polaku i Szczerym Patriocie, trwała i wzrastała.

Debilny pomysł Macierewicza, wprowadzany w życie na życzenie groteskowej organizacji pod nazwą POKiN, znanej z żądania zakazu „Czterechpancernych i psa” i walki ze „szkalującąPolaków” noblistką Swietłaną Aleksijewicz – ma jeszcze inny walor. Dowodzi on jednej z dwóch rzeczy: albo Kaczyński całkowicie stracił kontrolę nad Macierewiczem, albo PiS straciło kontakt z rzeczywistością. Nie wiem jak Państwa, ale mnie urządzają obie wersje. Obie bowiem prowadzą do klęski obecnej władzy.

********

Skoro już się tak zgadało: Krzysztof Janik ogłosił w RMF, cytuję: „Niebędę bronił stopnia generalskiego Wojciecha Jaruzelskiego”. Towarzyszu Janik, komu Wy się jeszcze chcecie przypodobać? Jak polityk jest już całkiem skończony, to może sobie pozwolić na luksus bycia przyzwoitym człowiekiem. To lekcja, która najwyraźniej umknęła wyrosłym z PZPR liderom SLD (zchwalebnym wyjątkiem Leszka Millera, dodam z satysfakcją).

Szkoda. ?? [email protected]

Następny numer „NIE”… …ukaże się już za tydzień, 23 grudnia – w podwójnej objętości i ze świąteczno-noworocznymi kawałkami. Szczególnie warto przeczytać: – całą prawdę o żydostwie Urbana; – historię choinki – piekielnego niemieckiego wynalazku; – megakomiks „Zemsta żywych trupów” oraz ze sto innych atrakcji.

Ponieważ zbliża się rzekomo boże narodzenie, rodzina i przyjaciele pytają mnie, co robię w święta. Odpowiadam, że aż do 1 maja nie mam żadnych świąt. Jerzy Urban

Foto autor| Ilustr. KRZYSZTOF OLEJNIK, AVEVALUE| 33256

Wasze komentarze (0)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.