Motto tygodnia: Rokita dość ma życia w nędzy - za internat chce pieniędzy!

Autor
TADEUSZ KUCHARSKI

Wrzody na Śląsku

numer 01/17

Je stem już taki stary, a wciąż nie umiem pogodzić się z tym, że uzurpatorzy śląskości traktują górników (zktórych pochodzę) jak kije bejsbolowe w walce z przeciwnikami politycznymi. Swego czasu bardzo ważny Zagłębiak groził, że śląska woda (!) pogruchocze kości przeciwnikom PRL. Dziś

syn wschodnich imigrantów grozi Polakom, że gdy wyjdzie na ulice miast, żeby policzyć się z przeciwnikami PiS, to przykryje ich czapkami – górniczymi, ma się rozumieć.

A człowiek z gór wzywa górników do wspólnego zatrzymania – oczywiście siłą – Polaków przeciwnych PiS-owi. Co wnieśli ci nowi ludzie do śląskiego górnictwa? Piotr Duda – nową sprawność fizyczną, właściwą komandosom. Kazimierz Grajcarek – twórczość epistolograficzną, wzbogaconą takimi słowami jak bandyci, komunistyczni zbrodniarze, czerwona hołota, esbeckie emerytury…, Kim jest ów Grajcarek? Urodził się w wiosce Międzybrodzie Bialskie, ale potrzebował pochodzenia bardziej eleganckiego niż wielka dama Maria Koterbska lub Barbara Bursztynowicz, dlatego w życiorysie internetowym napisał o sobie: „Pochodziz Bielska-Białej”. Ale się wysforował na tle szarej braci górniczej! Zanim jego wieś uzyskała z Bielskiem połączenie drogowe, miasto to nazywano „małym Wiedniem”, a było ono bogatsze od dużego Wiednia, bo wcześniej dorobiło się elektrycznego tramwaju (oddworca kolejowego doLasu Cygańskiego). Gdy już można było dotrzeć furmanką z Międzybrodzia do Bielska, miasto to, nazywane wówczas „polskimManchesterem”, było najbogatszym w Polsce. W 1951 r. zostało połączone z Białą Krakowską i wtedy powstało miasto Bielsko-Biała, z którego ma pochodzić wielki działacz górniczy o nazwisku oznaczającym najmarniejszą monetę austriacką. Że by Grajcarek mógł urodzić się w Bielsku, jego matka musiałaby pokonać dwie granice naturalne – na rzece Sole i na rzece Białej; żeby zaś mógł zostać naturalnym przywódcą śląskich górników – także granicę na Wiśle, łącznie ok. 50 km. Ale nie te kilometry są istotne. Wśród krajan Grajcarka są także ludzie sympatyczni i kulturalni, np. rodzina Golców. Nie należą jednak do nich ludzie posługujący się tak ordynarnym językiem jak Grajcarek. Co więcej, góral może być nawet Ślązakiem. Świadczy o tym harnaś z Ustronia – Ondraszek. Ale w żadnym razie Grajcarek. On byłby Jakubem Szelą, a nie Ondraszkiem. Duda iGrajcarek są i pozostaną uzurpatorami śląskości nie z powodu urodzenia, ale z powodu naturalnej brutalności. Nikt nie słyszał o brutalnym Ślązaku. Kazimierz Kutz napisał: „Ślązacy– to naród niewolników, wyzyskiwany naród pracy”. Chciałbym dodać do tych słów: Są tacy, bo nigdy nie umieli zdobyć się na odrobinę brutalności. Musieli przyjść ludzie z zewnątrz, żeby budzić w śląskich górnikach nienaturalną brutalność, I to w dodatku dla krzewienia tak obcych śląskiej kulturze wartości jak „dobrazmiana”. Ale na koniec trzeba przyznać, że posługiwanie się w tych celach górnikami nie jest wynalazkiem nowych działaczy górniczych w Polsce. Z dobrym skutkiem skorzystał z tego środka Nicolae Ceau?escu.

Foto autor| Ilustr. WŁODEK KIERUS, AVEVALUE| 10474

Wasze komentarze (0)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.