Motto tygodnia: Rokita dość ma życia w nędzy - za internat chce pieniędzy!

Wieści gminne i inne

numer 06/17

Sądem Rejonowym wBiałymstoku ruszy proces dwóch 20-latkówMarcina G. i Kamila P. którzy w lipcu zeszłego roku ciężko pobili 53-letniegomężczyznę, bestialsko go zgwałcili gałęziami i porzucili nagiego na trawniku przy dworcu PKS. Nieprzytomnego mężczyznę i zakrwawione gałęzie znaleźli nad ranem przechodnie. 53-latekodniósł bardzo poważne obrażenia zewnętrzne i wewnętrzne. Jeszcze tej samej nocy sprawcy pobili innego mężczyznę, któremu ukradli 20 zł. *** kłócił się z dziewczyną z Białegostoku 27-latekz Ostrołęki. Wychodząc od niej, zagroził w progu, że popełni samobójstwo. Dziewczynę mało to obchodziło, ale na szczęście dowiedział się o tym jej znajomy, który powiadomił policję. Policja rozpoczęła poszukiwania i ustaliła, że mężczyzna wysiadł z taksówki w okolicy Zawad. Dzięki psu tropiącemu odnaleziono go w polu. Nagiego, wychłodzonego, z obrażeniami nóg. Trafił do szpitala na oddział dla zakochanych. apteki przy ul. Skłodowskiej w Puławach wszedł zamaskowany mężczyzna z bronią w ręku. Zażądał konkretnych leków i pieniędzy. Uciekł z częścią łupu, bo spłoszyła go klientka. Został zatrzymany. 18-latekz powiatu zwoleńskiego wyjaśnił, że od roku jest chory i chciał zażyć leki, które podawano mu w szpitalu. Ponieważ leki były na receptę, wpadł na pomysł napadu na aptekę. Pistolet, którym się posłużył, był plastikową zabawką na kulki, co nie zmienia faktu, że 18-latekodpowie przed sądem za rozbój. ** Sądzie Rejonowym w Słupsku toczy się proces Elwiry Z. z Ustki, którą policja oskarżyła o kradzież dwóch cukierków o wartości 60 groszy. Elwira Z. nie stawiła się na badania psychiatryczne, na które sąd skierował ją po pierwszej rozprawie. Następny termin sprawy o wykroczenie wyznaczono na 6 kwietnia. Wcześniej sąd wyrokiem nakazowym uznał 47-latkęwinną popełnienia wykroczenia i skazał ją na 20 godzin nieodpłatnej kontrolowanej pracy na cele społeczne. Na szczęście dla Elwiry Z. Sąd Okręgowy w Słupsku uznał, że wydany na posiedzeniu wyrok nakazowy nie został jej skutecznie doręczony i sprawa znów trafiła na wokandę. Sprawie bacznie przygląda się Rzecznik Praw Obywatelskich. *** studniówce w Staszowie interweniowała policja. 26-letnimężczyzna ubliżał jej uczestnikom i pracownikom ochrony. Po przyjeździe funkcjonariuszy wdał się w szarpaninę i próbował im uciec, ale został złapany po pościgu. Potem podał fałszywe dane osobowe i znieważył policjantów. Nie chciał dmuchać w alkomat. Okazało się, że jest poszukiwany listem gończym do odbycia kary więzienia. Na studniówce był partnerem jednej z maturzystek. ***** nym z lokali w Białej Podlaskiej doszło do awantury: jeden pan odgryzł drugiemu mały palec lewej dłoni. Sprawca, 31-latekz gminy Zalesie, został zatrzymany i odpowie za uszkodzenie ciała. Policji nie udało się ustalić, co się stało z odgryzionym palcem. Chyba posłużył jako zakąska. *** szpitala w Radomiu trafił 50-letni mężczyzna z ranami kłutymi. Zarówno on, jak i jego 49-letniamałżonka twierdzili, że został zaatakowany przez kilku zbirów na ul. Słowackiego. Policjanci dotarli do prawdy. Ustalili, że w czasie awantury z mężem jego żona zaatakowała go nożem kuchennym, powodując rany cięte dłoni, przedramienia oraz klatki piersiowej. Mąż, chcąc ją bronić przed odpowiedzialnością, sprzedał policji bajkę o napadzie. Być może zostanie oskarżony o składanie fałszywych zeznań. Jego żona usłyszała już zarzut uszkodzenia ciała. ** usiłowanie zabójstwa i spowodowanie ciężkiego uszczerbku na zdrowiu oskarżyła Prokuratura Rejonowa w Białymstoku Annę F. która pchnęła nożem w pierś konkubenta Krzysztofa K. Konkubent okazał się wyjątkowym dżentelmenem. Wezwanym przez matkę Anny F. ratownikom powiedział, że nadział się na nóż w kuchni, podczas gdy jego konkubina przekonywała, że nic mu nie jest i nie ma potrzeby zabierania go do szpitala. Szyki pomieszała im matka Anny F. która kazała jej mówić prawdę. Anna F. była już karana za przestępstwa przeciwko życiu i zdrowiu, wtym m.in.za ugodzenie nożem nie kogo innego, tylko Krzysztofa K. którego sąsiedzi przedstawiają jako człowieka spokojnego i uległego. ** osób w wieku od 16 do 35 lat, podejrzanych o włamanie i kradzież, zatrzymała policja z Miedzichowa pod Nowym Tomyślem. Okradły one dom jednorodzinny, z którego wyniosły elektronarzędzia, sprzęt gospodarstwa domowego iwszystko, co nadawało się do sprzedaży. Straty oszacowano na blisko 20 tys. zł. Sprawcy to rodzeństwo z powiatu międzyrzeckiego – dwie siostry w wieku 18 i 25 lat oraz trzech braci w wieku 16, 31 i 35 lat. Zgraną rodziną zajmie się prokurator. *** trasie kolejowej między Lublinem a Krężnicą Jarą mężczyzna w wieku ok. 30 lat na czworakach wyszedł na tory pod pociąg relacji Lublin–Rzeszów. Zginął na miejscu. Policja sprawdziła, że maszynista pociągu był trzeźwy, i ustala personalia ofiary. Nie wiadomo, czy była to udana próba samobójcza, czy wypadek związany z nadużyciem alkoholu. *** gorącym uczynku włamania do kiosku złapała nocą policja w Gorzowie Wielkopolskim dwóch nastolatków w wieku 13 i 15 lat. Chłopcy ukradli gazety, zadając kłam tym, którzy ubolewają nad upadkiem czytelnictwa prasy wśród młodzieży. *** komisariat przy ul. Bór w Częstochowie przyszedł nastolatek i wręczył oficerowi dyżurnemu reklamówkę, w której był przedmiot przypominający granat. Twierdził, że znalazł go w śniegu przy pobliskim przystanku MPK. Komisariat błyskawicznie opustoszał. Zarządzono ewakuację budynku, odcięto prąd i gaz, wezwano straż pożarną, zablokowano też pobliską ulicę. Podejrzany przedmiot zabrali pirotechnicy z Katowic. Policja nie informuje, czy to był prawdziwy granat. ****letni mieszkaniec powiatu gryfickiego napadł na sklep w Rewalu. Grożąc ekspedientce przedmiotem imitującym broń, zażądał pieniędzy. Miał pecha, bo trafił na wyjątkowo odważną kobietę, która ani myślała słuchać jego poleceń. Stanowczo odmówiła wydania kasy. Zaskoczony napastnik rzucił się do ucieczki, ale już po pół godzinie został zatrzymany przez policję. Nie pomogła mu nawet zmiana ubrania. Jak długo rabusie będą skazani na imitacje broni?, ****letni Łukasz J. z Aleksandrowa Kujawskiego napadł na sklep. Będąc pod wpływem amfetaminy, pojechał do sklepu motocyklem. Nie zdejmując kasku, zaatakował ekspedientkę gazem i zabrał 1300 zł. Został zatrzymany przez przypadek kilka minut po napadzie. W czasie pierwszego przesłuchania zeznał, że chciał wypróbować, jak działa gaz pieprzowy. Twierdzi, że nie chciał okraść ekspedientki, która podobno sama zapytała, czy chce pieniądze. ***** rej mieszkańcy gminy Tarnogród w wieku 29, 20, 19 i 17 lat włamali się do domu 62-letniegogospodarza w gminie Obsza. Zostali namierzeni i zatrzymani przez policję z Biłgoraja, która odzyskała skradzione 16 tys. zł. Pieniądze były ukryte w bańce po mleku. Złodzieje nie chcą powiedzieć, skąd wiedzieli o nietypowym sejfie. ** Szpitalu Wojewódzkim im. dr. Ludwika Rydygiera w Suwałkach pracował pijany ginekolog. Mimo 1,1 promila w organizmie miał wielką ochotę do pracy. D.J.

Doniesienia zaczerpnięte zostały w dobrej wierze z prasy lokalnej jako godne upowszechnienia.

AVEVALUE| 13561

Wasze komentarze (0)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.