Motto tygodnia: Prezes jest już zdrowy jak ryba. Chyba...

Autor
MATEUSZ CIEŚLAK

Ucho od papugi

numer 50/16

Donosimy Ziobrze o popełnieniu przestępstwa

Panie ministrze sprawiedliwości Zbigniewie Ziobro i panie prokuratorze krajowy Bogdanie Święczkowski. Zawiadamiam o podejrzeniu popełnienia przestępstwa polegającego na ujawnieniu tajemnicy śledztwa. Sprawa jest poważna, chodzi o ujawnienie materiałów pozostających pod szczególną ochroną, gdyż stanowiących informację niejawną. Mam na myśli podsłuchy stanowiące dowody w śledztwie przeciwko byłemu europosłowi i senatorowi Józefowi Piniorowi. Dwie płyty z bardzo wyraźnymi nagraniami pochodzącymi z podsłuchów trafiły w ręce Rafała Rogalskiego, byłego adwokata Jarosława Kaczyńskiego. Rafał Rogalski, opierając się na tej wiedzy, wydał wyrok na Józefa Piniora, zanim taki wyrok wydał niezawisły sąd. O tym z kolei informuję pana Jacka Trelę, prezesa Naczelnej Rady Adwokackiej. Zawiadamiam pana, że adwokat Rafał Rogalski o adwokacie Jacku Dubois, obrońcy Piniora, mówi publicznie: „Łżejak pies”. O samym Piniorze powiada zaś: „Piniorleży, kwiczy i… pod siebie”. Nazywa go „cynicznymi bezczelnym łapówkarzem”. Czy zasada domniemania niewinności adwokatów już nie obowiązuje?

Adwokat Rafał Rogalski był około trzech lat pełnomocnikiem Jarosława Kaczyńskiego w sprawie katastrofy smoleńskiej. Za jego usługi płacił Klub Parlamentarny PiS. Rogalski wyznawał teorię zamachu. Lansował tezę, że na lotnisku rozpylono hel, co miało spowodować katastrofę.

Był częstym komentatorem w telewizji, reprezentował kilka rodzin ofiar katastrofy smoleńskiej.

Pies

Adwokaci wymieniają się informacjami i poradami na stronie na Facebooku pod nazwą: „PolskaPalestra”. Ktoś wrzucił informację, że Pinior jednak nie trafi do aresztu. Następnie prokuratura zapowiedziała zażalenie. W informacji tej PAP przytaczała obrońcę Piniora, mecenasa Jacka Dubois. Ten powiedział, że spodziewał się takiej decyzji prokuratury. – Prawo przewiduje zażalenie na postanowienie, więc spodziewaliśmy się, że prokuratura to zrobi – mówił obrońca Piniora. – Pamiętamy brzmienie uzasadnienia sądu, który nie znalazł żadnych podstaw do zastosowania środka zapobiegawczego, stwierdzając, że ma wątpliwości co do uprawdopodobnienia oraz że brak jest jakiejkolwiek obawy matactwa. Rozpętała się dyskusja, którą rozpoczął mecenas Rafał Rogalski: „Zprawdą to mija się adwokat Dubois. Łże jak pies. Aż wstyd słuchać”.

Łapówkarz

Po tym jak Rogalski zrobił z Dubois psa, nadal brał czynny udział w dyskusji, nazywając Piniora łapówkarzem, a jego adwokata łgarzem. Użył dokładnie takich właśnie określeń. O łapówkarzu: „Powiembrutalnie. Sąd nie zastosował aresztu wyłącznie z powodu poręczenia ważnych osób, nadto zebrania mocnego materiału dowodowego, który zdaniem sądu minimalizuje matactwo podejrzanego, a nie braków dowodowych uprawdopodobniających podejrzenie popełnienie przestępstwa przez łapówkarza Piniora”. O łgarzu: „Adwokatowinie wolno świadomie podawać sądowi nieprawdziwych informacji. Rozumiem, że jak adwokat Dubois podaje świadomie nieprawdę mediom, to może łgać?” To wszystko jeszcze 6 grudnia można sobie było przeczytać na Facebooku w grupie o nazwie „PolskaPalestra”. Dyskusja, w której była mowa o łgarzu i o psie, pochodzi z 1 grudnia. Toczyła się pod wiadomością PAP: „JózefPinior nie trafi do aresztu”. Pewnie i dziś te komentarze można tam odnaleźć. Znacznie ciekawsza jest ta część dyskusji o sprawie Piniora, której już nie ma. Została przez kogoś skasowana. I chyba wiadomo dlaczego.

Przeciek

Adwokaci zaglądający na profil „PolskiejPalestry” przez pewien czas mieli możliwość zapoznania się z „wklejonym”tam artykułem z „Wyborczej” pod tytułem: „Jestdecyzja ws. Józefa Piniora. Były senator nie trafi do aresztu”. Pod tekstem pojawiły się entuzjastyczne komentarze. Cytuję 3. Pierwszy: „Sądsię naraził ZZ”. (Należysądzić, że ZZ to Zbigniew Ziobro). Drugi komentarz: „Mamyjeszcze sądy w Polsce”. Trzeci komentarz: „Brawo, mecenasie Jacku Dubois”. I tu ponownie włączył się do dyskusji mecenas Rafał Rogalski. Mamy wizualne kopie dyskusji, która została ocenzurowana i usunięta. Nie tylko my zadbaliśmy o to, by zachować wypowiedzi mecenasa Rogalskiego. Prawnicy, którzy to czytali, byli w szoku. Coś takiego jeszcze się nie zdarzyło. Mecenas Rogalski oznajmił bowiem, że nastąpił przeciek. Choć był osobą nieuprawnioną, ujawniono mu tajemnicę śledztwa. Miał okazję zapoznać się z treścią podsłuchów.

…podsiebie

Mecenas Rogalski wie wiele na temat tajnych nagrań. Wie, ile miejsca zajmują nagrania z podsłuchów Piniora. Ocenia ich jakość i to, co w podsłuchach usłyszał. Cytat pierwszy z mec. Rogalskiego: „Materiałdowodowy jest tak mocny, że Pinior leży, kwiczy i… pod siebie. Sąd jedynie stwierdził, że wobec bardzo dobrze udokumentowanego faktu popełnienia przestępstwa nie zachodzi potrzeba aresztu. Sąd nie zakwestionował obciążającego Piniora materiału dowodowego. To tak dla porządku”. Cytat drugi: „Zachwytdla adwokata Dubois przez niektórych adwokatów jest mocno żenujący i świadczący najpewniej o braku elementarnej przyzwoitości i moralności. Pinior jest cynicznym i bezczelnym łapówkarzem, a brak aresztu nie wpływa w jakikolwiek sposób na ocenę obciążającego go materiału dowodowego”. Cytat trzeci: „Materiałjest bardzo mocny. Nagrania są super słyszalne i nie budzące wątpliwości. Łapówkarz cyniczny. Szkoda, że chciwość Piniora zgubiła. Nad tym możemy ubolewać. Zbłądził człowiek mający spore zasługi dla RP. Przykre”. Teraz ktoś inny się oburzył na mec. Rogalskiego: „Jaz reguły milczę czytając te bzdury. Teraz mnie szlag trafił. Panie Rogalski, zamilcz Pan, wstydu oszczędź. "Piniorjest bezczelnym i cynicznym łapówkarzem". Pan ukończyłeś prawo? I aplikację adwokacją? Słyszał Pan coś o domniemaniu niewinności? Czy może już nie obowiązuje, bo koledzy w nocy przegłosowali?”, Mec. Rogalski się odgryzł: „Aniech Pana trafi, skoro sam Pan tego sobie życzy. Proszę nie zaklinać rzeczywistości. Łapówkarz to łapówkarz, a domniemanie niewinności dotyczy procesu, a nie oceny faktów, które miały miejsce. Stąd proponuję douczyć się Kodeksu postępowania karnego”.

Pod wycieraczką

Kilka osób wpadło na to, by zadać pytania o to, skąd Rafał Rogalski ma tę pewność. Czy słuchał nagrań z podsłuchów? Jeśli tak, to jak to możliwe? Jak doszło do tego, że słuchał nagrań i zna materiał dowodowy, skoro to wszystko jest tajne. Tak tajne, dodajmy, że tego materiału nie znają sam Józef Pinior i jego obrońca. Cóż na to mec. Rafał Rogalski? Bardzo to ciekawe: „Podwycieraczkęktoś mi podrzucił płyty CD i wysłuchałem skrupulatnie, dokładnie. Pinior to bezczelny, cyniczny łapówkarz na kwotę nie mniejszą niż 46 tys. zł”.

Niejawny jawny

„Totylko znieważenie czy już zniesławienie?” – ktoś zapytał. Kolejny fragment dyskusji przypomina czasy pierwszych rządów PiS. Wtedy zorganizowano nagonkę na Barbarę Blidę. Chciano postawić jej korupcyjne zarzuty, ale w momencie zatrzymania zginęła od postrzału w pierś. Po latach śledztwa i procesu wiemy, że była minister w rządzie SLD jest jedyną winną swej śmierci. Kilku adwokatów kpi, że im również Stonoga „podrzucił”nagrania, na których słychać, jak prokurator skarży się, że CBA kleiło nagrania na Piniora i teraz on, „biedny”,musi na podstawie nich zrobić wniosek o areszt. Na to mec. Rogalski: „Prokurator Baczyński jest już skończony. Witamy w rejonówce. Nagrania są tak świetnej jakości, że Pinior siedzi, kwiczy i… pod siebie”. Kolejne dwie osoby, że też chciałyby posłuchać. Mec. Rogalski odpowiada: „Przyjdzieczas, że cała Polska sobie posłucha, jak Pinior uskutecznia łapówkarskie geszefty. Oj, będzie wtedy niejednemu łyso, bardzo łyso”. Następne osoby pytają Rogalskiego, skąd ma te informacje. On kpiąco odpowiada: „Domnie przekaz trafia w trybie online”. Opinia publiczna wie, że istnieją jakieś nagrania z podsłuchów. Zmanipulowane czy wiarygodne – oceni dopiero sąd. Na tym etapie są one materiałami niejawnymi. Co to oznacza? Poza osobami uprawnionymi nikt inny nie może ich słuchać. Czyli powinni je znać wyłącznie ci, którzy dokonali nagrań, prokurator, obrońca i sąd. Odsłuchanie ich odbywa się w specjalnie zabezpieczonym pomieszczeniu i pod nadzorem.

Przeciek, który prawdopodobnie nastąpił, oznacza większe przestępstwo niż ujawnienie tajemnicy śledztwa.

Jest to ujawnienie informacji niejawnej w znaczeniu ustawy o ochronie informacji niejawnych z 5 sierpnia 2001 r. Próbowaliśmy mec. Rogalskiego o to zapytać, kontaktując się poprzez jego kancelarię adwokacką, ale bez skutku. Taki rozmowny, a nabrał

wody w usta. ?? [email protected]

AVEVALUE| 30517

Wasze komentarze (0)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.