Motto tygodnia: Gdy Szydło słyszy spicz Junckera, czuje się jak jasna cholera.

Tydzień z głowy

numer 04/17

* B jak Bodnar. Rząd czepia się Rzecznika Praw Obywatelskich Adama Bodnara. Najpierw minister spraw wewnętrznych Błaszczak oskarżył go o zaangażowanie polityczne i lewactwo. Następnie premier Szydło powtórzyła, iż nigdy nie słyszała, żeby rzecznik stawał po stronie ugrupowań prawicowych czy środowisk szeroko pojętej prawicy. Bodnar odpowiedział, że „prawaobywatelskie nie są ani lewicowe, ani centrowe, ani prawicowe” i podał przykłady interwencji na rzecz środowisk prawicowych. My radzimy Pani Premier, że jeśli nie słyszy, niech pójdzie do laryngologa. * E jak ekshumacja. Prokuratura postanowiła o powtórnej ekshumacji spoczywających w krypcie na Wawelu zwłok Lecha Kaczyńskiego. Poprzednią ekshumację przeprowadzono w listopadzie zeszłego roku; pobrano wówczas 45 próbek organicznych. O tym, ile próbek ma być pobranych teraz i w jakim celu, prokuratura nie poinformowała. * K jak kotara. Wsejmowym korytarzu prowadzącym do gabinetu marszałka Kuchcińskiego ktoś kazał powiesić szarą kotarę. Dziennikarze sądzą, że w ten sposób marszałek chce coś ukryć. Domyślni dziennikarze – że chce ukryć czyjeś wizyty. Wtajemniczeni dziennikarze – że wizyty naczelnika Kaczyńskiego. * L jak listy gończe. Na stronie internetowej policji ukazały się zdjęcia 21 uczestników protestu przed Sejmem w nocy z 16 na 17 grudnia zeszłego roku – z prośbą o pomoc w ich zidentyfikowaniu. Nie wiadomo, kto zdecydował o publikacji listów gończych – prokuratura czy policja. Do prokuratury zgłosiło się czterech sfotografowanych manifestantów; postawiono im zarzuty znieważenia dziennikarzy i funkcjonariuszy publicznych. Zbrodniarzy reprezentuje Jarosław Kaczyński – ale nie jest naczelnikiem, tylko adwokatem współpracującym z Nowoczesną. * M jak Misiewicz. Jak podał „Fakt”,Bartłomiej Misiewicz, rzecznik ministra obrony narodowej, zabalował w jednym z klubów nocnych w Białymstoku. Miał tam przyjechać służbowym samochodem w towarzystwie ochroniarza, nakurwić się jak śmigłowiec, nagabywać kobiety, obiecywać posady w ministerstwie, a przy okazji rozmowy o katastrofie smoleńskiej powiedzieć: „Niechciałbym ruszać w tej sprawie Putina”. A czy w tej sprawie minister Macierewicz zechce ruszyć Misiewicza?, * N jak notatka. Wizytowany przez premier Szydło minister spraw zagranicznych Waszczykowski ujawnił notatkę sporządzoną wMSZ wmarcu 2008 r. Notatka miała sugerować zmianę kursu rządu PO i PSL na prorosyjski, co 2 lata później doprowadziło do rozdzielenia wizyt katyńskich, co z kolei spowodowało katastrofę smoleńską. Ówczesny minister spraw zagranicznych Sikorski nazwał Waszczykowskiego i jego urzędników „gośćmiz innej cywilizacji”. * P jak Produkt Krajowy Brutto. Wicepremier i podwójny minister Mateusz Morawiecki z wypiekami na twarzy ogłosił, że w latach 2014–2015Polska rozwijała się wolniej, niż wynika to z oficjalnych statystyk GUS. Sukces gospodarczy, czyli wzrost PKB, którym chwalił się poprzedni rząd, był więc fikcją, bo m.in.zawyżano wartość eksportu o 20–30mld zł rocznie. Specjaliści od ekonomii proponują panu premierowi, który z wykształcenia jest historykiem, żeby puknął się w czoło. * S jak Stonoga. Zbigniew Stonoga, przedsiębiorca i wideobloger, ujawnił w telewizji, że nagrania z tzw. afery taśmowej rządu PO dostał od obecnego prezesa TVP Jacka Kurskiego, a w zamian za medialne poparcie kandydat na prezydenta Andrzej Duda obiecał mu ułaskawienie. Prof. Jan Hartman wezwał prezydenta do tego, aby publicznie zaprzeczył rewelacjom Stonogi, inaczej będzie „żyłwhańbie i rządził dalej jako bezprawny okupant swego urzędu”. Duda nie zaprzeczył. * T jak troska. Naczelnik Kaczyński „osobamispecjalnej troski” nazwał ludzi biorących udział w manifestacjach antyrządowych. W trosce o dobre imię osób specjalnej troski klub poselski Nowoczesnej zażądał, żeby sejmowa komisja etyki poselskiej ukarała naczelnika naganą. * Z jak Ziobro. Wizytowany przez Szydło minister sprawiedliwości Ziobro zapowiedział kolejne zmiany składające się na tzw. reformę sądów. Wszystkich członków Krajowej Rady Sądownictwa będzie wybierał Sejm – teraz większość kandydatów wybierają sami sędziowie. WSądzie Najwyższym powstanie też izba dyscyplinarna, która będzie rozpatrywać sprawy nagannego zachowania sędziów, prokuratorów, adwokatów i radców prawnych. Zmiany te przedstawiciele stowarzyszeń prawniczych uznają za początek końca niezawisłości sądów i niezależności sędziów.

AVEVALUE| 6824

Wasze komentarze (0)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.