Motto tygodnia: Sprawa Igora Stachowiaka pokazuje, jaka jest władza Ziobry i Błaszczaka.

Autor
PRZEMYSŁAW ĆWIKLIŃSKI

Słówka półgłówka

numer 02/17

Pierwszy raz spotkali się pod koniec 2015 r. z powodu KOD-u. I coś zaiskrzyło. – Wyskoczymy gdzieś na Sylwestra? – zaproponował Mateusz Kijowski, ale Ryszard Petru pokręcił głową. – Mam żonę i tak dalej – powiedział. – Zresztą nie mam pieniędzy. – Ty nie masz pieniędzy? Przecież jesteś posłem. – Właśnie dlatego nie mam. Wszyscy myślą, że jeśli jestem posłem, to muszę mieć pieniądze, i mnie skubią. Tak mnie przed świętami oskubali, że nie stać mnie na sylwestrowy wypad za granicę. – A dokąd byś pojechał, gdybyś miał pieniądze? – zapytał Kijowski. – Nie wiem, może do Portugalii. Kijowski to zapamiętał. Za rok będzie inaczej – postanowił. I zaczął gromadzić pieniądze, za pomocą komputera wykonując katorżniczą pracę dla KOD-u. Gdy zgromadził ich już tyle, że wystarczyłoby na rodzinny wyjazd do Makao, zwrócił się do Petru podczas kolejnego marszu: – Moglibyśmy polecieć na wakacje do Portugalii. Mam pieniądze. – Nie mogę – odparł Petru. – Mam żonę i tak dalej. Może po wakacjach. Po wakacjach się nie udało z powodu natłoku manifestacji. Obydwaj byli tak zajęci walką z PiS-em,że nie widzieli, w co ręce włożyć. Zbliżał się Sylwester. – Tym razem się nie wymigasz – rzekł Kijowski. – I nie mów, że masz żonę. – Mam okupację sali plenarnej – odparł Petru. – Urwij się na dwa dni. Nikt nie zauważy. – Czy ty przypadkiem nie kierujesz demonstracją przed Sejmem?, – Kieruję, ale mogę zniknąć na dzień lub dwa. To co, Portugalia?, – A masz pieniądze?, – Musimy się przebrać, żeby nikt nas nie rozpoznał – powiedział Kijowski, gdy na dwa dni przed Sylwestrem spotkali się w sejmowej toalecie. – Ja się przebiorę za twoją zastępczynię Joannę Schmidt, a dla ciebie mam przebranie mojego zastępcy Radomira Szumełdy. – Dobra – zgodził się Petru. Na lotnisku przebrany za Schmidt Kijowski wypatrywał Szumełdy. – O kurwa! – zaklął, gdy zamiast niego dostrzegł Petru. – Gdzie twoje przebranie?, – O kurwa! – zaklął Petru. – Zapomniałem wziąć z Sejmu. Lećmy już. Zobaczysz, nic się nie stanie. Ale się stało.

AVEVALUE| 4867

Wasze komentarze (0)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.