Motto tygodnia: Prezes ma koncepcję nową – Morawiecki za Szydłową.

Skórka zdjęta z papieża Polaka

numer 41/16

Współczesny reIikwiarz kato Iicki.

"V "y portalu Ebay.compojawiły się relikwie krwi św. Faustyny z .X.dla Apostołka Bożego Miłosierdzia to baba z ludu, którą Jezus uczynił sekretarką, aby przekazywała światu prawdę o jego miłości („Wybrałemcię na ten urząd w tym i przyszłym życiu. Tak chcę, pomimo wszystkich przeciwności, jakie ci stawiać będą”). Autentyczność krwi gwarantuje certyfikat podpisany przez kardynała Stanisława Dziwisza. Całość wygląda dobrze. Oprócz parafy kardynalska pieczęć okrągła, a także pieczęć lakowa z herbem. Cena niewygórowana, zważywszy, że Faustyna po śmierci jest tak samo pracowita jak za życia. Pomaga na choroby, opętanie, a w wolnych chwilach nawraca. Cena relikwii: 2,5 tys. dolarów. Furtianka, kucharka, ogrodniczka. Helena Kowalska, bo tak nazywała się święta, była jednym z dziesięciorga dzieci ubogich rodziców. Skończyła 3 klasy i poszła na służbę. Miała 19 lat, gdy na tańcach w łódzkim parku zobaczyła Jezusa, który kazał jej iść do zakonu. Żaden, nie chciał jej przyjąć. Za biedna. W końcu ulitowała się przełożona Zgromadzenia Sióstr Matki Bożej Miłosierdzia. – Najpierw musisz zgromadzić posag – przypomniała. Kowalska ciułała kasę, bawiąc cudze dzieci. Gdy nazbierała dość, stawiła się przed klasztorną bramą. Jako siostra Faustyna nadal pracowała fizycznie. Była furtianką, kucharką, ogrodniczką. Miewała objawienia, ale nie wszystkie traktowano poważnie. Artysta z Wilna namalował portret Jezusa według wskazówek, które Syn Boży przekazał Faustynie. Ale już metropolita wileński odmówił powołania nowego zakonu głoszącego nową, oryginalną ideę boskiej miłości. W wieku 32 lat Faustyna ciężko zachorowała. Potem cudownie ozdrowiała. Mało kto pamięta, że cud trwał tylko rok i zakończył się stypą. W 1938 r. zakonnica zmarła w klasztorze w Łagiewnikach. Z uwagi na koszty podróży na pogrzebie nie stawił się nikt z rodziny. Została pochowana na miejscu. Pogromczyni diabła. Na ołtarze wyniósł Faustynę Jan Paweł II 62 lata po jej śmierci. Wcześniej w oczach kościelnych dostojników Polka i związane z nią cuda wyglądały podejrzanie. W pewnym momencie zakazano szerzenia kultu miłosierdzia w formach pochodzących z objawień Faustyny. Papież Polak wyśledził, że Faustyna potrafi uzdrawiać. Zrobiła grzeczność kobiecie chorej na obrzęk limfatyczny. Amerykanka Maureen Digan, bo o niej mowa, przyjechała do Krakowa. „Wporządku, siostro Faustyno, zrób coś z tym” – zagadała przed grobem bez większego przekonania, bo wcześniej przeszła 50 operacji nóg. I proszę. Ból ustąpił jak nożem uciął, opuchlizna zeszła. Digan nie od razu uwierzyła. Zanim nabrała pewności, że stał się cud, wypychała but serwetką, aby powoli oswoić się z dobrą zmianą. Wyszło też na jaw, że na Sri Lance każdy kontakt z namacalnym wspomnieniem po Faustynie powoduje masowe nawrócenia buddystów na chrześcijaństwo. Ustalono wreszcie, że Faustyny boi się diabeł, będzie więc miała wielkie wzięcie u egzorcystów. W 1938 r. siostrzyczki nie utoczyły krwi z trupa Faustyny, bo nie sposób było przewidzieć, że kiedyś się przyda. Relikwie I stopnia, którymi dysponuje Zgromadzenie Sióstr Matki Bożej Miłosierdzia, pochodzą z kości świętej, bo w odróżnieniu od tkanek miękkich można było je pozyskać kilkadziesiąt lat po śmierci, gdy J.P.2 zajął się promocją Krakowa. Drobne kości rąk i nóg umyto w spirytusie i przeznaczono na relikwie I stopnia. Dalszym rozdrabnianiem zajmuje się siostra Ignacja. Gdy zachodzi potrzeba, wyjmuje kolejną porcję i nożycami chirurgicznymi tnie na kawałki o wymiarach 2 na 2 mm. Zanurza drobinkę w lakierze, który chroni kość przed brudem. Potem umieszcza w środku płóciennego kwiatu lub słońca. Całość zamyka w kapsule srebrnej bądź pozłacanej i opatruje pieczęcią. O relikwie z kości mogą starać się wyłącznie parafie, kościoły bądź kaplice, w których w sposób szczególny głoszona jest prawda o miłości miłosiernej. Wynika to z regulaminu. Ile jest relikwii I stopnia św. Faustyny? Zakonnice rozesłały 4189, ale to nie koniec. Popyt jest duży, a kości nie brakuje. Gdy skończą się kosteczki, można sięgnąć po duże kości nóg, rąk, czaszki i miednicy trupa, które po ekshumacji zostały zaplombowane w trumience wystawionej na ołtarzu w Łagiewnikach. Laminowane obrazki. Wierny na potrzeby prywatnego kultu legalnie może kupić relikwię Faustyny III stopnia. Siostra Ignacja tworzy je przez pocieranie o kostkę świętej zwykłego materiału. Skrawek zamyka w laminowanych obrazkach, medalikach, różańcach. Formalnie biorąc, właśnie za te opakowania siostrzyczki biorą kasę, bo sprzedaż relikwii jako takich jest świętokradztwem. Jednak czy materiał potarty o kość ma taką samą moc jak sama kość? No właśnie. Jak wiadomo, najlepsza jest relikwia z krwi, która biła w sercu świętego. Oferta z portalu Ebay.comdeklasuje zatem wszystkie relikwie Faustyny, które są własnością Kościoła. Faustyna się nie obroni. Święci Kościoła nie zwykli bronić się przed świętokradztwem, np. przynosząc cierpienie i choroby osobom, które podstępnie weszły w posiadanie ich relikwii. Zatem

w odróżnieniu od afrykańskich masek, na wolnym rynku relikwie można kupować bezpiecznie. Mało tego. Relikwia uzyskana w przestępczy sposób ma takie same właściwości jak legalna.

Pingwiny z Łagiewnik co chwila dają odpór konkurencji z kramów na przyklasztornym parkingu, handlujących najpośledniejszymi relikwiami. A na Ebayu taka gruba rzecz, całkowicie rujnująca klasztorny biznes!, Co mogą zwykłe siostrzyczki? Żyły nadzieją na reakcję kurii. Ta może tupnąć nogą i postawić do pionu organy ścigania! Powinna być zainteresowana namierzeniem sprawcy. W końcu falsyfikat uwiarygodniły pieczęcie kardynała Dziwisza. A jemu nie powinno być wszystko jedno, z czym łączy się jego nazwisko. Kuria, ograniczyła się do oświadczenia, że oryginalne pieczęcie Dziwisza mają inny kształt niż te z certyfikatu. I końce w wodę. Żadnego doniesienia o przestępstwie. A wyobrażacie sobie, co by się działo, gdyby ktoś sprokurował pismo pozwalające gejom na istnienie i rozesłał do wiernych jako list kardynała Dziwisza?, Nici z sutanny Popiełuszki. Obserwacje, które poczyniłam na portalach aukcyjnych, prowadzą do wniosku, że w związku z nadmiernym rozmnożeniem świętych Kościół kat. stracił kontrolę nad rynkiem relikwii. Chodzi zwłaszcza o relikwie świętych i błogosławionych, którzy niedawno zmarli i zostali wyniesieni na ołtarze przez J.P.2. Papież Polak przebił pod tym względem wszystkich papieży. Podczas 51 uroczystości ogłosił błogosławionymi 1338 ludzi, a świętymi 482. Na Allegro relikwie np. Jerzego Popiełuszki zaczynają się od 3 zł. To relikwie z sutanny. Konkretnie: nić. Skórka samego J.P2 jest warta 650 zł z możliwością rozłożenia na 10 rat. Chodzi o „krzyżyk z naturalnej skóry z fotela i klęcznika Kaplicy Papieskiej wkomponowany w bursztynową szkatułkę. Różaniec gratis. Wymiary szkatułki 4 x 6 x 9”. Za jedyne 75 zł staniesz się posiadaczem „krzyżykadrewnianego wyłożonego skórą z fotela i klęcznika Kaplicy Papieskiej” papieża Polaka. Nie trzeba się spieszyć – do zbycia jest 20 sztuk. Oferty od fałszerzy? Niekoniecznie. „JanPaweł II podczas pielgrzymki do Polski w dniach 8-10czerwca 1999 r. odpoczywał w murach Klasztoru Wigierskiego, gdzie modlił się i odprawił mszę świętą w swojej prywatnej kaplicy skąd pochodzą resztki skóry z wykonanych mebli” – wyjaśnia wystawca krzyżyka. Pozostałe przedmioty utwierdzają w przekonaniu, że mamy do czynienia z rzemieślnikiem-rzeźbiarzem. Poza relikwiami oferuje rzeźbione szachy oraz konia na biegunach. BOŻENA DUNAT

[email protected]

Można?

Jako rzecznik rządu na Wawe Iu siedział em na fote Iu, na którym wcześniej siedział J. P 2, rozmawiając z generałem Jaruzelskim. Czy moj e dawne portki można podzie I ić na nitki i sprzedawać?

AVEVALUE| 38974

Wasze komentarze (0)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.