Motto tygodnia: Rokita dość ma życia w nędzy - za internat chce pieniędzy!

Skalpy zdrajców

numer 03/17

Prze czytałem, jak tego pragnął autor, powoli i ze zrozumieniem wszystkie ponad 500 stron „Pierwszejzdrady Zachodu” prof. Andrzeja Nowaka. Treść przekonująco i niepolonocentrycznie przedstawia politykę ententy wobec Polski po I wojnie światowej. Tytuł jest jednak zupełnie mylący. Z dzieła Nowaka nie wynika żadna zdrada. Zwycięskie mocarstwa uznały i poparły istnienie Polski, ale w granicach etnicznych. Mniej więcej takich samych, jakie dziś dzielą nas od Ukrainy, Białorusi i Litwy. Nieokreślona pozostała tylko przynależność poaustriackiej Galicji Wschodniej ze Lwowem (Lemburg,Lemberg, teraz Lwiw). Spory dotyczyły tego, jaki jest zasięg obszarów z polską większością. Inaczej etniczną Polskę postrzegała Anglia, inaczej Francja i Stany Zjednoczone, inaczej Niemcy w odniesieniu do granic zachodnich i północnych nowego państwa Polaków. Dmowski chciał tyle ziem z prawosławnymi mieszkańcami, ilu można spolonizować. Piłsudskiemu marzyła się federacja wschodnioeuropejska, jak się uda, to sięgająca do Morza Czarnego. Z Polską jako hegemonem. Pragnął więc zwasalizować wschodnią i północno-wschodnią Europę. Nie było też zdrad Zachodu w 1939 r. W ślad za swymi zobowiązaniami Anglia i Francja wypowiedziały wojnę Niemcom. Kiedy jednak zgodnie z porozumieniem wojskowym miały podjąć odwodowe działania militarne, państwo polskie już nie istniało. W latach 1944–1945,walcząc z Niemcami, Związek Radziecki zajął całą Polskę i państwa sąsiadujące. Wobec faktu dokonanego, którego skutki nadzorowały zrazu miliony żołnierzy, konferencje w Teheranie, Jałcie i Poczdamie nie miały znaczenia. III wojna możliwa była tylko w słabych głowach „żołnierzywyklętych”.

To Stalin za powściągliwą zgodą Zachodu powiększył o jedną trzecią przestrzeń życiową Polaków i granice etniczne Polski.

Brutalnie wysiedlił Niemców z ich ziem wschodnich, tworząc obszar osiedleńczy dla Polaków. Bez tego w powojniu niemożliwa byłaby zgoda kolejno trzech państw niemieckich na uznanie ich wschodnich granic. Za tę tylko megahistoryczną zasługę Stalina dla Polski należy Pałacowi Kultury w Warszawie oddać jego imię. J.U.

AVEVALUE| 6582

Wasze komentarze (0)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.