Motto tygodnia: Młody Tusk też ma mózg, ale mniejszy...

Autor
Nina

Reprywatyzacja życia

numer 39/16

Uważam, że żadna reprywatyzacja majątków utraconych w wyniku wojny i powojennych zmian nie powinna nastąpić. Wczasie wojny wszyscy ludzie stracili – jedni majątki lub pieniądze, a inni życie. Niestety za utracone życie rodziny i potomkowie nie dostają żadnych odszkodowań (oczywiściepoza bezwzględnie nienasyconymi niektórymi z tzw. rodzin smoleńskich). Stolicę po wojnie można było taniej zbudować w innym miejscu, a dawnym właścicielom oddać zrujnowane budynki bez infrastruktury (wodociągów,kanalizacji i drogi) tak jak wyglądały po wojnie. Poza tym nie słyszałam, aby przy reprywatyzacji (nietylko wWarszawie) brano pod uwagę zadłużenie zwracanych majątków, a przecież większość pałaców, kamienic imajątków ziemskich była obciążona znacznymi kredytami, które właściciele zaciągali często na życie ponad stan. Czyżby wojna likwidowała dawne długi, a pozostawiła „święteprawo własności” do majątków uratowanych i odbudowanych wysiłkiem całego narodu?

AVEVALUE| 1326

Wasze komentarze (0)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.