Motto tygodnia: Rokita dość ma życia w nędzy - za internat chce pieniędzy!

Autor
TADEUSZ JASIŃSKI

Psy wyją do Błaszczaka

numer 40/16

Gliniarze są dla PiS sortem trzecim albo nawet czwartym.

Czy policja jest konstytucyjnym organem państwa? Zdaniem prawniczych autorytetów nie jest. Nie przeszkadza to jednak śląskim związkowcom z Niezależnego Samorządnego Związku Zawodowego Policjantów uważać inaczej. Wła śnie złożyli do prokuratury w Katowicach zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa przez firmę produkującą odzież. Chcą, żeby była ścigana z art. 226 § 3 kodeksu karnego. Bo „ktopublicznie znieważa lub poniża konstytucyjny organ Rzeczypospolitej Polskiej, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2”. Policjantów publicznie znieważyły napisy na koszulkach, bluzach i kurtkach. Nie spodobały im się określenia „Stopkatom w niebieskich mundurach”, „Matkarodzi, ojciec wychowuje, szkoła uczy, policja morduje”. Litery „ChWDP”też nie przypadły im do gustu. – Uważamy, że publiczne prezentowanie pogardy do policji uderza w prestiż tej formacji i prestiż państwa. Nie ma na to naszej zgody. Nie może być tak, że formacja, która została powołana do zapewniania bezpieczeństwa, jest publicznie obrażana i lżona – mówi rzecznik śląskich policjantów Rafał Jankowski. Inni policjanci są mniej oględni. „Niemoże być, kurwa, tak, że narąbany kibol będzie bezkarnie nam wygrażał. Bezkarnie, bo jak takiego gnoja zwinie się za cokolwiek, to pojawiają się klubowi prawnicy i media, więc prokuratorzy i sędziowie kładą uszy po sobie. Poza tym boimy się ruszać chuliganów w biało-czerwonych opaskach albo ze znakami Polski Walczącej. To przecież teraz patriotyczna młodzież jest”. Jankowski zapowiada, że nawet jeśli prokuratura nie oskarży producentów odzieży z antypolicyjnymi inskrypcjami, to policja i tak zrobi swoje. – Będziemy walczyć z tymi, którzy noszą koszulki czy bluzy z obraźliwymi hasłami. Ci, którzy będą paradować w czymś takim, muszą się liczyć z tym, że będziemy ich bezwzględnie karać za każde, nawet najmniejsze wykroczenie. Nawet za przechodzenie przez jezdnię na czerwonym świetle. Koledzy Jankowskiego są za. Jakoś muszą wyładować wkurw i frustrację. Pod ręką są akurat debile we wkurzających ich ubrankach. Na tych, którzy policjantów naprawdę wkurwiają, wyżyć się nie mogą. Nie wpierdolą Błaszczakowi za zeszmacenie ich kolegów, którzy zgodnie z procedurą postąpili w Gdańsku z córką jakiejś pisówy i dostali za to po jajach. Nie dokopią komuś, kto naprzyjmował do policji zbyt dużo dziewczynek, które teraz trzeba wysyłać, aby biły się z żołnierzami. Nie mogą podskoczyć też tym, którzy wysyłają ich do uczestniczenia i obstawiania imprez kościelnych, a za chwilę każą im przynosić (jakkiedyś) kanapki do pociągu. A skoro chuja mogą, to chcą choć trochę pogonić kota debilom z „ChWDP”na piersiach.

– Chcemy, żeby producenci mieli zakaz umieszczania takich obraźliwych haseł na odzieży, a sprzedawcy nie mieli prawa ich rozprowadzać. Dość niesprawiedliwego obrażania funkcjonariuszy, ciężko pracujących i narażających swoje życie dla bezpieczeństwa obywateli

– gardłuje zatem w mediach Rafał Jankowski. Gli niarze boją się jeszcze czegoś innego. Że ich sfrustrowanym i poniżanym przez wszystkich kumplom odbije. Już dziś w środowisku słychać tęsknotę za czasami Milicji Obywatelskiej. Czasami, w których jak jakiś śmieć podskoczył, to się go wywoziło w ustronne miejsce i dawało wpierdol. Frustracja rodzi agresję, a ta błyskawicznie rozleje się po komisariatach. Psy z wieloletnim stażem widzą, że wszystko zmierza w tym właśnie kierunku. MSWiA i centrala policji nie robią niczego, żeby akty nienawiści wobec policji jakoś spenalizować. Przez palce patrzy się także na policyjną agresję. Mimozowata postawa śląskich policjantów wygląda na przewrażliwienie – walkę z nadrukami na ciuchach traktują jak papierek lakmusowy. Wystosowali apel do komendanta głównego policji Szymczyka oraz Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji. Apel z prośbą o znalezienie sposobu, aby prawo nie pozwalało wyzywać ich od chujów i morderców. Jeśli apel pozostanie bez odpowiedzi, policjanci będą wiedzieli, że dla tej władzy liczą się dużo mniej niż patriotycznie nastawiona, rozpieprzająca knajpy, pijana młodzież kibolska.

Foto autor| Ilustr. WŁODEK KIERUS, AVEVALUE| 11983

Wasze komentarze (0)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.