Motto tygodnia: Czapki z głów i w górę kiecki – będzie rządził Morawiecki.

Pisk z Polski

numer 04/17

Od blisko dziesięciu lat działa w Polsce piracka telewizja. Kolejni ministrowie hojnie ją wspierają, nie patrząc na zapisy prawa, sens i prawidłowość wydatków.

„Uważałamsię za zwolenniczkę "dobrejzmiany" i nawet nie przypuszczałam, że coś takiego może mnie spotkać” – żaliła się portalowi wPolityce.pl Agnieszka Romaszewska-Guzy. Szefowa Biełsat TV komentowała tak decyzję o obcięciu funduszy przekazywanych co roku przez Ministerstwo Spraw Zagranicznych na tę stację. Minister Waszczykowski nie szczędził cierpkich słów: „Trzebasię zastanowić, jaki jest wpływ tej telewizji na Białoruś. Czy pod wpływem Biełsatu zwiększyło się grono widzów i ludzi, którzy chcieliby inaczej ułożyć sobie życie na Białorusi czy nie”. Resort sugerował przekształcenie telewizji w portal internetowy, a w miejscu sygnału białoruskiego kanału widział TVP Polonia – antenę nadawaną w całości po polsku. Dociskany przez dziennikarzy, Waszczykowski dowcipkował, że Białorusini „naucząsię polskiego”. Zwolenniczka „dobrejzmiany”, szefowa Biełsat TV, widząc że to nie przelewki, poleciała na skargę do premier Beaty Szydło. „Istnieniu Telewizji Biełsat nic nie zagraża. Pani premier zapewniła mnie i upoważniła do przekazania, że istnieniu Biełsatu nic nie zagraża. Najbliższy miesiąc poświęcimy na ustalenie z MSZ dalszych zasad współpracy” – poinformowała na Facebooku Romaszewska. Minister swoje, premier swoje, a poseł Kaczyński chyba jeszcze decyzji nie podjął. Co będzie z telewizją Biełsat, czy Waszczykowski ją zlikwiduje, czy zwolenniczka „dobrejzmiany” wybłaga zmianę decyzji – nie wiemy.

Piracka stacja

Wiemy za to, że ustawa o radiofonii i telewizji wymaga koncesji od każdej telewizji z wyjątkiem wymienionych w art. 26, a są to: Program 1 TVP, Program 2 TVP, TVP Polonia oraz 16 regionalnych programów telewizyjnych. Nie ma tam ani słowa o TVP Info, TVP Kultura, TVP Sport czy TVP Historia. Dlatego każdy z tych kanałów wystąpił do Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji o osobną koncesję na nadawanie i ją otrzymał.

Koncesji takiej nie posiada i nigdy nie posiadała Telewizja Biełsat. Za nielegalną emisję grozi kara pozbawienia wolności od roku do trzech lat.

Czy od 10 grudnia 2007 r. mamy do czynienia z piracką stacją, nadająca bez koncesji, czyli nielegalnie, za pieniądze MSZ, czyli podatników?!, Zapytałem w KRRiT, na jakiej podstawie nadaje Biełsat. Otrzymałem odpowiedź, że podstawą jest art. 25.1. wspomnianej ustawy: „Jednostkipublicznej radiofonii i telewizji mogą tworzyć i rozpowszechniać programy dla odbiorców za granicą w języku polskim i w innych językach”. Stoi to jednak w sprzeczności z następnym artykułem ustawy oraz z komentarzem do ustawy autorstwa prof. Stanisława Piąt ka*. Art. 25 mówi wyłącznie o celach, a art. 26 wymienia podmioty niepodlegające koncesji. Biełsatu tam nie ma. Tłumaczenie KRRiT wydaje się więc grubym naciąganiem prawa.

Szykany KGB

Wpadł nam też w ręce liczący kilkaset stron dokument wewnętrzny Telewizji Polskiej SA. To protokół wyrywkowej kontroli przeprowadzonej w Biełsacie przez Biuro Audytu i Kontroli Wewnętrznej TVP. Wynika z niego, że w latach 2007–2009w sposób nieprawidłowy wydano kilka milionów złotych na szkolenia pracowników i współpracowników stacji. Powodem przeprowadzenia kontroli były m.in.sygnały o poważnych nieprawidłowościach płynące z Urzędu Kontroli Skarbowej. W dużym skrócie raport mówi o dwóch wybranych z wolnej ręki firmach, które wzięły znaczące kwoty za szkolenia dziennikarzy, operatorów i dźwiękowców. Kontrolerzy wskazują na zawyżone honoraria wykładowców: „średni koszt prowadzenia 1 godziny zajęć wynosił około 734 zł”. Wśród wykładowców odkryliśmy nazwisko Jacka Karnowskiego, wówczas zatrudnionego w Agencji Informacyjnej TVP, dziś redaktora naczelnego tygodnika „wSieci”. Autorzy raportu podkreślają, że te same szkolenia mogła przeprowadzić za znacznie mniejsze pieniądze Akademia Telewizyjna TVP. Tymczasem zewnętrzne firmy, szkoląc Biełsat, nie tylko korzystały z pracowników telewizji, lecz także robiły to w jej pomieszczeniach i na jej sprzęcie. Romaszewska odniosła się do tych zarzutów w piśmie do prezesa TVP, stwierdzając, iż wynikają one z „zasadniczej nieznajomości specyfiki pracy TV Białoruś/Biełsat TV”, a dziennikarze Biełsatu działają „wosamotnieniu w regionach Białorusi, narażeni na szykany KGB”. Czyli trochę na zasadzie: cel uświęca środki. A celem działania Biełsatu jest: „… rozpowszechnianie audycji telewizyjnych dla odbiorców na terenie Białorusi realizujących demokratyczne, społeczne i kulturalne potrzeby społeczeństwa białoruskiego oraz środowisk polonijnych i Polaków zamieszkałych za granicą, w szczególności na terenie Republiki Białoruś”. Tak zapisano w porozumieniu zawartym 23 kwietnia 2007 r. między Telewizją Polską a Ministerstwem Spraw Zagranicznych. TVP reprezentował Piotr Farfał, aministerstwo Paweł Kowal. To akt założycielski Biełsatu. Na realizację tego celu państwo polskie przeznacza ponad 20 mln zł rocznie. Władze stacji chwalą się oglądalnością na poziomie ok. 3 proc. co wygląda bardzo słabo. Białorusini znacznie chętniej oglądają kanały rosyjskie i stacje reżimowe. Również spadające znaczenie opozycji i trwale skłócona Polonia nie świadczą o istotnej sile sprawczej Biełsatu.

Koślawy instrument

Istnienie Biełsatu ma ścisły związek z linią polskiej polityki zagranicznej. Po roku 1989 celem strategicznym naszej dyplomacji było wstąpienie do NATO i Unii Europejskiej. Po realizacji tych doniosłych planów trzeba było wskazać nowe wyzwania i kierunki działania dla polityki zagranicznej. Pojawiła się koncepcja systematycznego osłabiania wpływów Rosji na państwa byłego bloku wschodniego. Oznaczało to zacieśnianie współpracy z państwami nadbałtyckimi (Litwa, Łotwa, Estonia), wspieranie demokracji w Gruzji, Mołdawii, Czarnogórze i na Ukrainie, a także umacnianie działań i ruchów demokratycznych na Białorusi. Wstrategię tę wpisywała się też polityka imigracyjna polegająca na przyjmowaniu „uchodźców”z Czeczenii (ponad100 tysięcy) i liberalnym podejściu do pracujących w Polsce Ukraińców (bliskomilion emigrantów zarobkowych). Prezydent Lech Kaczyński mówił o idei „międzymorza”, stając jako pierwszy na ukraińskim Majdanie czy biorąc udział w operacji wygaszania konfliktu w Gruzji. Wzasadzie od kilkunastu lat w polskiej polityce panowała niepisana umowa – taką mamy linię polityki zagranicznej i nikt jej nie podważa. Oczywiście kolejne rządy nadawały jej różne odcienie, raz nieco ocieplając, raz ochładzając stosunki z Kremlem, jednak kurs pozostawał taki sam. Telewizja Biełsat była więc tylko jednym z licznych instrumentów tej polityki, dopasowanym do niej i jej służącym. Jestem przekonany, że polska racja stanu jest w sposób fundamentalny zależna od spójności Unii Europejskiej. Dobre funkcjonowanie Wspólnoty, dalsza jej integracja i budowanie potęgi gospodarczej, politycznej i militarnej Europy to nasz cel, interes i gwarancja bezpieczeństwa. Nie da się ukryć, że Rosja pod rządami Putina robi wiele, aby podważyć spójność Unii, nastawiać poszczególne kraje członkowskie przeciwko sobie, a nawet rozbijać strukturę od środka. Z tego punktu widzenia nasza polityka zagraniczna ostatnich kilkunastu lat wogólnych zarysach miała sens i trafnie przewidywała rozwój sytuacji międzynarodowej, w tym kurs Rosji na przywrócenie starej strefy wpływów (sprzedpierestrojki), również przy użyciu siły militarnej. A zatem również telewizja Biełsat była uzasadnionym przedsięwzięciem, gdyby tylko działała zgodnie z prawem i efektywnie. Umacniający się reżim Łukaszenki jest jednak bezdyskusyjnym dowodem na to, że Biełsat nie ma żadnej siły oddziaływania. Skoro mamy do czynienia z inicjatywą bezproduktywną, a na dodatek nielegalną w świetle prawa, trzeba przyznać rację Waszczykowskiemu – lepiej wydać te miliony na inny cel. W ten sposób znów Kaczyński będzie mógł rozwiązać problem, który sam stworzył. Bo Biełsat powstał za poprzednich rządów PiS. ANDRZEJ ROZENEK

[email protected] * Stanisław Piątek, Wojciech Dziomdziora, Krzysztof Wojciechowski „Ustawao Radiofonii i Telewizji. Komentarz”, wydawnictwo CH Beck 2014.

Foto autor| Ilustr. KRZYSZTOF OLEJNIK, AVEVALUE| 20441

Wasze komentarze (0)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.