Motto tygodnia: Rokita dość ma życia w nędzy - za internat chce pieniędzy!

Autor
pcwikla@redakcja.nie.com.pl sikorski@redakcja.nie.com.pl

PiS gryzie kości

numer 41/16

Dokończenie ze str. 1

Sześć

Minister Macierewicz ma nowy pomysł ekshumacyjny – 1 sierpnia 2016 r. podpisał specjalną decyzję w sprawie „organizacjisprowadzania do kraju szczątków oficerów i przeprowadzania ich pochówku na stołecznych Wojskowych Powązkach”. Podkreślił, że wolą oficerów było, aby ich szczątki powróciły do Polski. Sprawa na razie dotyczy zwłok dwóch oficerów – płk. Ignacego Matuszewskiego i mjr. Henryka Floyar-Rajchmana. Ich ciała mają być sprowadzone na koszt MON z USA i uroczyście pochowane na Powązkach. Zanim to nastąpi, Macierewicz musi uzyskać zgodę amerykańskiego sądu na ekshumowanie ciał i przeniesienie ich do kraju. Ministerstwo ma już wizję pochówków. „Chciałbym,by byli pochowani w mundurach z okresu międzywojennego. Najlepiej w kwaterze 1920 r. ponieważ obaj bili się o Polskę w wojnie z bolszewikami. Niewątpliwie będzie to godne miejsce” – powiedział dyrektor Wojskowego Biura Historycznego Sławomir Cenckiewicz. Ekshumacje – nazwijmy je amerykańskimi – będą tańsze niż smoleńskie, ponieważ oficerowie, którzy za życia tak tęsknili za starym krajem, zmarli śmiercią naturalną, nie trzeba więc będzie szukać rosyjskiej trucizny.

Siedem

W lipcu 2016 r. w Jedwabnem zbierano podpisy mieszkańców pod żądaniem przeprowadzenia ekshumacji ofiar polskiego terroru. Podpisy zbierała dr Ewa Kurek, historyczka z Lublina. Na pytanie, czym się kierowała, odpowiedziała na swojej stronie internetowej w artykule „Jedwabne– anatomia kłamstwa”. Fragmenty: „Żydowska hucpa z Jedwabnem nie miała na celu ustalenie prawdy historycznej, lecz zaszczepienie Polakom poczucia winy wobec Żydów, które prowadzić miało do wybicia z Polaków dumy i honoru. Żałosne, że w sprawę fałszerstwa dały się wciągnąć najwyższe władze Polski, które (…) nie dopełniły ciążącego na nich obowiązku działań zgodnych z polskim prawem (…), zgodnie z którym powinna zostać w Jedwabnem przeprowadzona normalna ekshumacja”. Jak wiadomo, w roku 2001 ówczesny minister sprawiedliwości Lech Kaczyński wstrzymał decyzję o ekshumacji, choć prowadzący śledztwo prokurator Radosław Ignatiew z białostockiego oddziału IPN o to zabiegał.

Teraz czas na decyzję ministra Ziobry. Ulegnie kłamstwom Jana Tomasza Grossa czy dotrze do prawdy?

A prawda może być przecież taka, że w 1941 r. Żydzi sami się spalili podczas nieostrożnej zabawy z hitlerowską benzyną.

Osiem

Wykopki ofiar komunistycznych zbrodni stały się polską specjalnością. Wczerwcu 2015 r. odbyła się w Białymstoku dwudniowa międzynarodowa konferencja naukowa „Poszukiwaniei identyfikacja ofiar zbrodni systemów totalitarnych. Doświadczenia polskie w kontekście europejskim”. Przybyło 24 referentów z dwunastu ośrodków naukowo-badawczych w kraju i ośmiu zagranicznych z siedmiu krajów: Rosji, Holandii, Litwy, Czech, Rumunii, Chorwacji i Izraela. Polscy kopacze, czyli historycy, genetycy, archeolodzy, kartografowie, antropolodzy, medycy sądowi, prokuratorzy i muzealnicy chwalili się swoimi osiągnięciami, a goście z zagranicy aż cmokali z uznaniem. Przykłady wykładów: od prostych „Grobówofiar zbrodni komunistycznych w Polsce” Łukasza Kamińskiego (IPN),przez zagraniczne „Polskieofiary na cmentarzyskach NKWD w Charkowie (Piatichatki)i Kijowie (Bykownia)w świetle archeologii” Andrzeja Koli (UniwersytetMikołaja Kopernika w Toruniu), aż po skomplikowane „Wykorzystaniedanych teledetekcyjnych do poszukiwania miejsc wskazujących na obecność jam grobowych ofiar zbrodni totalitarnych” Dariusza Dukaczewskiego i Karola Karwela (Instytut Geodezji i Kartografii) oraz Zbigniewa Kulikowskiego (IPN).

Dziewięć

Naukowcy z krajów mniej biegłych w sztuce kopania trupów chcą się uczyć od naszych specjalistów. W kwietniu 2014 r. w Tbilisi doszło do spotkania naukowego dotyczącego prowadzonych w Polsce ekshumacji ofiar represji z lat 1944–1956. Do Gruzji w ramach rewizyty pojechali: znany już dr Szwagrzyk, dr Rafał Leśkiewicz, dyrektor Biura Udostępniania i Archiwizacji Dokumentów IPN, oraz dr Łukasz Szleszkowski, prezes wrocławskiego oddziału Polskiego Towarzystwa Medycyny Sądowej i Kryminologii. Rok wcześniej doWarszawy przybyli: szef archiwum MSW Gruzji Omar Tuszaraszwili i prorektor Akademii Policyjnej w Tbilisi Pridon Diasamidze. Gruzini z wielkim zainteresowaniem obserwowali przebieg drugiego etapu prac ekshumacyjnych na Powązkach. Zapewniali, że chcieliby odkopać kości swoich ofiar represji sowieckich, ale nie wiedzą, jak się do tego zabrać. Polacy pojechali do Tbilisi, żeby im to pokazać.

Dziesięć

Skąd się wzięło polskie zamiłowanie do grzebania w ziemi w poszukiwaniu ofiar komunistycznego terroru? Z zamiłowania do potępiania komunistycznego terroru. W państwie PiS popyt na potępianie rośnie – terroru ubeckiego, katyńskiego, wołyńskiego i smoleńskiego. Jedno jest pewne jak śmierć: kości nie zabraknie. ??

AVEVALUE| 10559

Wasze komentarze (0)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.