Motto tygodnia: Czy to dublerka jest Dudowa? Nie, to prezes Gersdorfowa.

„NIE” z głową

numer 05/17

Czytelnikiem codziennego tygodnika „NIE”jestem od dawna, od końca lat 90. ubie głego wieku. W Radomiu wychodziło jeszcze „SłowoLudu” – gazeta regionalna, poczytna, dziennik o dobrym nakładzie; sam wchodziłem wtedy wdorosłość. Przez wszyst kie te lata czytałem „NIE”w wielu miejscach: czytałem w domu, w autobusie, na fotelu dentystycznym, w samolocie do Irlandii, na lotnisku w Londynie; czytałem w metrze warszawskim, w toruńskim tramwaju i promie operującym ze Świnoujścia. Obec nie przebywam na zwolnieniu chorobowym. Jak tysiącom Polaków pracodawca uprzejmie podziękował mi za pracę. Zachorowałem więc, by mieć z czego żyć. Choruję zdrowo. Status zusowskiego świadczeniobiorcy zmusza mnie do comiesięcznych wizyt u lekarza. Potrzebuje co jakiś czas kolejnego zwolnienia. Choruje moja głowa, przesiaduję więc w poczekalni u psychiatry. Od jakiegoś czasu jest to jedyne miejsce, gdzie czytam „NIE”bez obaw, że zostanę zaatakowany. Mam wrażenie, że tylko ludzie z godnością przyznający się do problemów psychicznych, mają na tyle „otwarte”głowy, żeby wykazać się tolerancją, ciekawością, zrozumieniem. I nie nabawiłem się tych lęków za sprawą doniesień, zamieszczanych także na łamach „NIE”,o tym, że zwolennicy dobrej zmiany posuwają się agresji w stosunku do czytających Urbana. Ja się w ogóle za bardzo nie boję: biorę dobre leki. Jednak to da się wyczuć: od przeszło roku nasz kraj opanowało jakieś szaleństwo!, Wojtek Dziewit, Radom

AVEVALUE| 2036

Wasze komentarze (0)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.