Motto tygodnia: Gdy Szydło słyszy spicz Junckera, czuje się jak jasna cholera.

Autor
KAROLINA ROGASKA

Macierewicz bez pomocy

numer 41/16

PiS prowadzi naród do szaleństwa i sprawia, żeby nie miał kto tego narodu leczyć.

Ministerstwo Zdrowia ograniczyło wielkość etatów psychologów i neuropsychologów w szpitalach. Na oddziałach geriatrii i udarowych ich usługi zostały zlikwidowane całkowicie. Środowisko psychologiczne nie miało szans na reakcję, bo informacja dotarła do niego zbyt późno. Konsultacje społeczne prowadzono w skróconym czasie – trwały 21 dni. Ministerstwo nie podało przyczyny, dla której tenże czas skróciło. Pogorszyła się też sytuacja psychologów i psychiatrów pracujących jako biegli sądowi – rodzinne ośrodki diagnostyczno-konsultacyjne przemianowano na zespoły specjalistów sądowych, co przełożyło się na wymiar etatu. Za tę samą płacę zamiast 24 godzin tygodniowo muszą pracować 40. Nie przekłada się to na wydanie większej liczby opinii, lecz tylko obniża jakość pracy specjalistów. Proszę sobie wyobrazić wałkowanie przez 40 godzin w tygodniu spraw rozwodów, znęcania się psychicznego czy nadużyć seksualnych wobec dzieci… Trudno zachować przy tym jasność umysłu. Sytuacja ma się w podobny sposób zmienić w szkołach. A to z pewnością nie koniec ograniczania dostępu do usług z zakresu zdrowia psychicznego i pogarszania ich jakości. Ale o to właśnie chodzi – stworzyć hordę szaleńców, której nie będzie miał kto leczyć. Stan psychiczny Polaków już zaczyna odbiegać od europejskiej normy. Kaczyści dobieranie się do mózgów narodu zaczęli jeszcze w kampanii wyborczej – poprzez utwierdzanie osób już niezrównoważonych w przekonaniu, że wszystko jest z nimi w porządku. Po objęciu władzy hamulce puściły im całkowicie.

Antoni Macierewicz powinien sam sobie przyznać medal za wzbudzanie w ludziach urojeń prześladowczych.

Rosnący niepokój, pogłębiona frustracja i nasilenie gniewu to wynik podkręcania przez niego smoleńskiego bzika. Wzrosło też poważanie dla teorii spiskowych – coraz więcej Polaków uważa, że ktoś chce przed nimi zataić prawdę. A warto wiedzieć, że gdy człowiek już raz wejdzie na ten tor myślenia, to będzie nim podążał i w innych sferach życia. Pozostaje tylko czekać na dramatyczny wzrost oskarżeń małżonków o zdradę, a współpracowników o spiski. PiS pomaga też karmić manię wielkości Polaków. Rośnie samoocena Polaków. Obserwacja ich samozadowolenia może działać motywująco na innych Polaków do wstąpienia w szeregi ONR. Ego wszystkich, którym w życiu za bardzo nie wychodzi, znajdzie pożywkę z należenia do tej wyjątkowej, silnej i nieskazitelnej wspólnoty. Postępowanie rządu prowadzi także do zaburzeń na tle nerwicowym. Kaczyści odbierają bowiem ludziom podstawowe poczucie sprawczości, na każdym kroku wykazując, że społeczeństwo ma gówniany wpływ na to, co będzie się działo z jego losem. Prezes w oczach wielu urósł do rangi rzymskiego cesarza, który jednym kiwnięciem palca może zdecydować o losie narodu. A wiedza, że jest równie mściwy jak przebiegły, tylko potęguje stan niepewności. Według statystyk z nerwicą już zmaga się 8 milionów (!) Polaków; jak tak dalej pójdzie, przybędzie ich drugie tyle. Zniesienie handlu w niedziele czy podpisanie CETA doprowadzi z kolei do utraty wielu miejsc pracy, a to przełoży się w końcu na wzrost zachorowań na depresję. Ludzie podupadną na duchu, zmniejszą się ich zdolność do odczuwania przyjemności i chęć do życia. Nie będą w stanie realistycznie ocenić swojej sytuacji życiowej. Aż w końcu będą wisieć na drzewach zamiast liści, jak w ulubionej przyśpiewce nacjonalistów. Wskutek bombardowania młodzieży żołnierzami wyklętymi i katastrofą smoleńską wzrośnie też liczba psychopatów. Ich umysły, tak chłonne w tym wieku, przyjmą, że przemoc jest zawsze dobrym rozwiązaniem, a kłamstwo stanowi najwyższą z prawd. Siłą rzeczy popierdoli im się w głowach. Zmienią się w osoby, które nie są w stanie dopasować się do obowiązujących norm, będą oszukiwać nie tylko dla zysku, ale i dla przyjemności. Zostaną emocjonalnymi zombies niezdolnymi do przeżywania skruchy z jednoczesną skłonnością do obwiniania wszystkich dookoła. Innymi słowy będą idealnymi kandydatami do wstąpienia w szeregi PiS. Kaczyści krok po kroku doprowadzą ludzi do psychicznej granicy wytrzymałości, aby potem z łatwością stłamsić ostatki zapędów wolnościowych i utrzymać władzę w kolejnych latach. Będziemy mieli masowy psychiatryk. Pozostanie tylko pod tablicami granicznymi z napisem „RzeczpospolitaPolska” dopisać: „Kraj nie dla normalnych ludzi”.

AVEVALUE| 8550

Wasze komentarze (0)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.