Motto tygodnia: Czujesz chęć przemożną pogardzania piłką nożną?

Autor
bdunat

LEWICA pod ścianą. Wschodnią

numer 50/14

Jak kończą prawdziwi mężczyźni.

Częstochowa, Dąbrowa Górnicza, Konin, Świdnica, Świnoujście – w tych miastach prezydentami zostali ludzie SLD startujący z komitetów wyborczych tej partii. Jest to 5 miast, a nie 15, jak rozgłasza Leszek Miller.

Łokciówa

Dodatkowo przewodniczący chwali się, że jego partia wzięła 3 miasta, w której do tej pory nie rządziła. I wymienia Mielec, Ostrów Wielkopolski, Świdnicę. Co do Świdnicy, zgoda. Wybory wygrała Beata Moskal-Słaniewska z KKW SLD Lewica Razem. Ale w Mielcu prezydentem został Daniel Kozdęba z KWW Razem dla Ziemi Mieleckiej. A na matkę Ostrowa wybrano Beatę Klimek z KWW Beaty Klimek Przyjazny Ostrów.

Czy specyfika wyborów samorządowych, w których większe szanse mają lokalne komitety, kazała kandydatom na ten czas zamknąć sztandar SLD w komórce? Niekoniecznie. W Mielcu w sprawie przynależności Kozdęby odbyła się łokciówa.

Jeszcze we wrześniu 2014 r. SLD palnął na konferencji prasowej, że Kozdęba jest wspólnym kandydatem tej partii oraz KWW Razem dla Ziemi Mieleckiej. A także, że komitet Razem dla Ziemi Mieleckiej jest ściśle związany z partią Leszka Millera.

– Co jest? Nie mamy z Millerem nic wspólnego?! – zdumieli się przywołani.

W czasie wyborów zabiega się o każde poparcie. Naturalne byłoby zatem przyjęcie buziaka SLD z wdzięcznością. Wnajgorszym razie przełknięcie go w milczeniu.

KWW Razem dla Ziemi Mieleckiej wydał oświadczenie, że SLD zabiegał o utworzenie wspólnego komitetu, ale dostał czarną polewkę. Kozdęba nie jest kandydatem lewicy!

Familia

Przed wyborami podlaski SLD deklarował, że idzie po 5 mandatów do sejmików wojewódzkich, 2 fotele prezydentów, kilku burmistrzów, wójtów i rzeszę radnych.

Jest tajemnicą poliszynela, że listy były pichcone familijnie, przez małżonków Małgorzatę – ksywa Caryca – i Krzysztofa Bilów-Jaruzelskich. Podczas ostatnich wyborów parlamentarnych jej pozycję w partii sztab wyjaśnił mi względami rodzinnymi. Caryca nie była wówczas członkinią SLD, ale jej tatuś tak. Zasłużonym. Co wystarczyło progeniturze do wzięcia drugiego miejsca na liście do Sejmu, zaraz po rozmodlonym Eugeniuszu Czykwinie.

Krzysztof Bil-Jaruzelski był w SLD, potem w partii Borowskiego, a ostatnio w PO, skąd go wywalono. „Naswoje usprawiedliwienie mogę powiedzieć, że nawet jak mnie nie było, sercem byłem zawsze po lewej stronie” – kokietował delegatów, kiedy wybierano go na przewodniczącego SLD w województwie.

Naturalnie przedsiębiorczych małżonków wysłano by w kosmos, gdyby nie wzięli pod uwagę interesów miejscowych baronów. Mieczysława Czerniawskiego, posła SLD kilku kadencji, prezydenta Łomży. A także Janusza Krzyżewskiego, w przeszłości marszałka województwa. Wsławił się tym, że przez kilka miesięcy pobierał diety, choć nie mógł być radnym. Sejmik zignorował prawomocny wyrok sądowy w jego sprawie, bo miał ważniejsze sprawy na głowie.

Wostatnich wyborach Małgorzata Bil-Jaruzelska otwierała listę do sejmiku w okręgu białostockim, Mieczysław Czerniawski w łomżyńskim, Janusz Krzyżewski w suwalskim. Krzysztof Bil-Jaruzelski kandydował na prezydenta Białegostoku oraz radnego tego miasta. Mieczysław Czerniawski starał się o reelekcję w Łomży.

Trupy

Wszyscy polegli. W Białymstoku SLD ma jednego radnego i nie jest to otwierający listę w najliczniejszym okręgu Jaruzelski. Wyborcy postawili na bezpartyjnego faceta z szarego końca listy. W czerwonych Suwałkach partia Millera również wprowadziła do rady jednego człowieka. W Łomży nikogo.

Zamiast obiecanych 5, SLD wziął 1 mandat do sejmiku. Otrzymał go nieznany szerzej starosta hajnowski. Ale ziemia hajnowska to była tradycyjna twierdza czerwonych. Co się zmienia. Starostwo hajnowskie, w którym układ SLD rządził od 16 lat, właśnie przejęło PSL.

Spektakularny łomot otrzymał Czerniawski w Łomży. Ledwo wszedł do drugiej tury. Mimo wsparcia PO przegrał ją z kretesem. Prezydentem został 30-latekz PiS.

Miejscowy tygodnik „Kontakty”,niemający nic wspólnego z partią Kaczyńskich, zdiagnozował to tak: „Podparłsię obrazami swojej politycznej warszawskiej kariery, kiedy jako szef sejmowej Komisji Finansów decydował (wswoim mniemaniu) o rozwoju Łomży i Polski. – Ja wam to wszystko załatwiłem – mawiał w przeszłości Czerniawski do mieszkańców Łomży. W 2010 r. mógł jeszcze powiedzieć: będę wam dalej załatwiał i Łomża to kupiła. (…) Po 4 latach olbrzym okazał się nadmuchanym balonem, zeszło powietrze i został karzeł. Czerniawski wystawiający na targowisko interes publiczny, holujący na stołki zięcia, potem wszczynający awantury w obronie żony i przyjaciół, wypuszczający w użyczenie miejski majątek dawnym kolegom, wzbudzał zaskoczenie i sprzeciw”.

Wypełniacze

– W województwie podlaskim Sojusz nie ma ani jednego prezydenta, burmistrza, wójta – policzył Jarosław Matwiejuk, prawnik konstytucjonalista, wykładowca, w przeszłości poseł SLD.

Matwiejuk rachuje inaczej niż Miller. WHajnówce burmistrzem został człowiek lewicy, więc najpewniej przewodniczący Miller uważa miasteczko za swoje. Jednak kandydat nie zaryzykował podniesienia szyldu SLD, choć byłoby to z korzyścią dla partii. Sądził, że może to być dla niego pocałunek śmierci i startował z własnego komitetu wyborczego. Trzeźwo ocenił sytuację. W równie czerwonym Bielsku Podlaskim kandydat KKW SLD Lewica Razem nie maskował partyjnej przynależności i przerżnął w pierwszej turze.

Rozpoznawalny Matwiejuk, często zapraszany do telewizji jako komentator, który w wyborach do parlamentu osiągnął ostatnio bardzo dobry wynik wyborczy, nie dostał od SLD zaproszenia do kandydowania. Podobnie jak popularny czerwony wojewoda Marek Strzaliński. Twórca in vitro prof. Marian Szamatowicz, do tej pory sejmikowy radny SLD, czmychnął na listę PO, bo nie potrafił dogadać się z familią. Jest radnym tej partii.

Zasadą było takie wypełnienie list SLD, aby wypełniacze nie stanowili zagrożenia dla „jedynek”. I to pierwszy powód klęski. Kolejny, równie ważny: Sojusz nie miał programu. A w każdym razie nigdzie go nie przestawił.

Padały hasła typu „likwidujemystraż miejską”. Albo „równeszanse dla kobiet”. Tu puszczano „setkę”w telewizji z Carycą w roli głównej. W rezultacie tuż przed wyborami ludzie lewicy o rozpoznawalnych w regionie nazwiskach zaapelowali o głosowanie… na PO. „BoLewica Razem wcale nie jest razem” – tłumaczyli.

Kamień

Jest blisko miesiąc po wyborach samorządowych. Na stronie podlaskiego SLD ostatnie opublikowane wyniki wyborów dotyczą Parlamentu Europejskiego. „Ostatnimwydarzeniem” jest Miller ściskający przed wyborami samorządowymi dłoń Jaruzelskiego, maszerującego po 5 sejmikowych mandatów.

– Jaruzelscy wleźli pod kamień. Nie pokazują się w mediach, nie komentują, bo nie ma czego. Chcą przeczekać do czasu tworzenia list wyborczych do parlamentu. Żeby „jedynka”wpadła przewodniczącemu Jaruzelskiemu – tłumaczą młodzi członkowie partii.

Obawiam się, że dla wyborców nie będzie miało znaczenia, czy do głosowania na Sojusz zachęcać ich będzie twarz Jaruzelskiego, Czerniawskiego, Krzyżewskiego, Czykwina. Może nawet Jaruzelski jest najlepszy, bo najładniejszy. Pozostali dawno osiągnęli wiek emerytalny.

BOŻENA DUNAT

Foto autor| Rys. MAŁGORZATA GNYŚ

AVEVALUE| 20465

Wasze komentarze (0)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.