Motto tygodnia: Rokita dość ma życia w nędzy - za internat chce pieniędzy!

Kradzione tuczy biskupa

numer 03/17

Wyparowały pieniądze i ksiądz.

Pisaliśmy już w„NIE”,że z kont szkoły Jańskiego w Łomży wyparowała góra kasy. Nikt by tego może nie zauważył, gdyby nie studenci. Nie licząc się z powagą uczelni, skarżyli się na forach internetowych, że nie dostają stypendiów. Choć to przecież państwowe, nie kościelne pieniądze i uczelnia jedynie pośredniczy w ich przekazywaniu. Od kilkunastu dni szukam ks. Mariana Piwki, zakonnika z Prowincji Polskiej Zgromadzenia Zmartwychwstania Naszego Pana Jezusa Chrystusa. Czcigodnego założyciela Szkoły Wyższej im. Bogdana Jańskiego, jednej z najstarszych niepublicznych polskich uczelni. Szkoła Jańskiego działa od ćwierć wieku i rozrasta się. Naucza w Chełmie, Elblągu, Krakowie, Olecku, Opolu, Warszawie, Szczecinie, Zabrzu. „Częstojest określana mianem kuźni konserwatywnych elit” – informuje Wikipedia. Prowadzi wszystkie kierunki, które się liczą – od architektury po pielęgniarstwo. Ważniejsze jest jednak nie to, czego uczy, ale po co. Otóż Jański jako jedyna szkoła w Polsce naucza „jakodnieść sukces, działając etycznie”. W materiałach promocyjnych czytam, że oprócz programu edukacyjnego realizuje program wychowawczy. Szkoła kształtuje w studentach postawę służby i odpowiedzialności, bo jej nadrzędnym celem jest doprowadzenie do zmartwychwstania społeczeństwa.

300 tys. zł

Był rok 2013. Szkoła olewała swoje zobowiązania wobec najuboższych żaków i gnębiła tych, którzy spóźnili się choćby dzień z zapłatą czesnego. Zgodnie z zasadą: „Kaliukraść krowę, dobrze. Kalemu ukraść krowę – zbrodnia”. Medialny gwar uciął osobiście ks. Marian Piwko. Pewnego dnia stawił się w mieście i objął funkcję kanclerza. Rozejrzał się po biurkach. Nie znalazł zapomnianych paczek mamony. A na kontach debety. – Pieniądze parowały. Działo się tak od lat – ocenił Piwko, bo choć zakonnik, łeb do interesów ma. Awrocznych sprawozdaniach nie było nawet tzw. zamkniętych kont. Nie wyzerowano dziur choćby fikcyjnymi fakturami ze stacji paliw. W Jańskim świeccy pracownicy nie zagrzewali miejsca długo. Kwestor Jadwiga D.-G.była wyjątkiem. Sprawdzona, zaufana, zaprzyjaźniona. Ustosunkowana. Jej mąż jest znanym działaczem PO. Był przewodniczącym rady miejskiej Łomży, szefem Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa. Z oświadczeń majątkowych wynika, że rodzina dysponuje bardzo dużym majątkiem. Podobno ks. Piwko zaproponował ugodę. WŁomży mówią, że chciał tylko 300 tys. zł. Ona przyniesie kasę w reklamówce, on zapomni, że uczelnia kupiła jej sukienkę za 1500 zł. Nie ornat, powiedzmy to wyraźnie. I po sprawie, końce w wodę.

800 tys. zł

– Nie dam się wrobić – warknęła kobieta. Może skarżyła się koleżankom, bo o sprawie było coraz głośniej. W czerwcu 2013 r. kilku parlamentarzystów wysmażyło interpelację nr 18901. Zwracali uwagę ministrowi nauki, że publiczne środki przekazywane do Jańskiego mogą być w niebezpieczeństwie. Podnieśli, że każdego roku wymieniany jest cały świecki personel kadry zarządzającej, co może budzić różne wątpliwości, np. taką, czy personalna karuzela i ogólna niefrasobliwość kadry zarządzającej nie rzutuje na jakość kształcenia. Przecież, dodaję od siebie, na Jańskim uczą, jak zarządzać firmami. – Szkoły wyższe są autonomiczne. Mogłabym ruszyć palcem, gdyby w Łomży źle uczyli, a takich przesłanek brak. – Streszczam odpowiedź ówczesnej minister Barbary Kudryckiej. W Łomży zrobiło się głośno, że uczelnia nie miała kasy ani kasjerki. A także karty bankomatowej. Trudno za sękacza płacić przelewem. Albo za kask dla biskupa, zapalonego cyklisty, który właśnie wizytował uczelnię. Nie mówiąc już o wkładach do kopert dla biskupów wizytujących szkołę. Jak już pisałam, to nie były symboliczne wydatki. Kask 15 tys. zł. Wkład 15 tys. zł, chyba że przyjeżdżał prymas. Wtedy obowiązywała podwójna stawka. W2011 r. trzeba było godnie pożegnać biskupa Stanisława Stefanka, gdy odchodził na emeryturę. Uczcić ingres do katedry św. Michała Archanioła doktora prawa kanonicznego bepe Janusza Stepnowskiego, miłośnika zjawiskowych audi A8. Stefanek meblował się w nowym miejscu…, Trzeba było pozamiatać. Piwko tak sugestywnie przekonywał panią Jadzię, że warto się dogadać, aż poszła do prokuratury, skarżąc się, że jej grozi. On zaś zawiadomił, że Jańskiemu zginęło 800 tys. zł. Zawiadomienia wpłynęły w tym samym czasie.

1 200 tys. zł

Śledztwo trwało prawie 4 lata. Właśnie powstał akt oskarżenia. Okazało się, że Jańskiemu ukradziono znacznie więcej, niż wyliczył ksiądz założyciel. Pomylił się na niekorzyść szkoły o drobne 400 tys. zł. Prokurator nie uwierzył w wyjaśnienia, że kwestorka podbierała pieniądze za zgodą przełożonych na potrzeby szkoły. Nie znalazł dowodów, bo biskupi nie kwitują kopertówek. Kwestor Jadwiga D.-G.odpowie za to, że przygarnęła szmal. Poprzednicy Piwki na kanclerskim stołku, trzej księża, za brak nadzoru. Chciałam pogadać o tym wszystkim z ks. Piwką. Wmojej ocenie pani Jadwiga nie jest pewnie zupełnie niewinną ofiarą, patrz rachunek za damską kieckę, ale z pewnością nie mamy do czynienia ze złodziejem, który garnie co może, bo mu wszystko jedno. Miała mnóstwo do stracenia. Szacunek miejscowych, pozycję, majątek, rodzinę. Czy takie osoby kradną bez opamiętania? Bardziej prawdopodobna jest kalkulacja: skoro płynie rzeka nieliczonych pieniędzy, wezmę co nieco, bo i tak nikt się nie doliczy. Co było powodem, że Piwko ufał pani Jadzi? Kiedy przestał? Czy z powodu głupich wpisów internetowych? Czy zwyczajnie, po ludzku kanclerzowi nie żal koleżanki? I czy rzeczywiście proponował milczenie za 300 tys. zł? Dlaczego chciał akurat tyle? Czy tyle kwestor wzięła dla siebie? I wreszcie: czy biskupi za Bóg zapłać odwiedzali szkołę? A jeśli nie, skąd brano wsad do kopert?, Nie udało mi się znaleźć ks. Piwki. Wyparował. Poprosiłam zatem o pomoc w odnalezieniu księdza uczelnię wŁomży. Na jej stronie internetowej Piwko figurujejako pełnomocnik założyciela. Kanclerzem już jest ktoś inny. I Łomża to jedyne miejsce w Jańskim, gdzie znalazłam nazwisko Mariana Piwki CR. Ani w historii szkoły, ani wWikipedii nawet słowa o założycielu!, Poprosiłam o pomoc szkołę w Warszawie. Bez odzewu. No i przede wszystkim Polską Prowincję Zakonu Zmartwychwstańców w Krakowie. Może wie, gdzie jest ojciec Piwko, bo mam pytania? Prosiłam o odpowiedź do 10 stycznia 2017 r. bądź informację, że będzie udzielona w późniejszym (ijakim) terminie. Cisza.

4 mln zł

Uczelnia Jańskiego ma dobrze opracowane jedynie zakładki dotyczące rekrutacji. „Weźsprawy w swoje ręce i przyjdź zapisać się do Jańskiego”. „Prawda. Dobro. Skuteczność”. Można zgłosić się on-line. Można studiować za darmo, na koszt Krajowego Funduszu Szkoleniowego. O środki starać się via urzędy pracy. Specjalności, że palce lizać. Od pedagogiki wczesnoszkolnej po cyberbezpieczeństwo. Nawet centrala w Warszawie cedzi informacje na swój temat. O tym, kto jest rektorem, najłatwiej dowiedzieć się z Wikipedii. Kto jest dziekanem np. w Elblągu? W zakładce „ouczelni”, w dziale „dziekanat”pojawia się jedynie adres mailowy szkoły i telefon. Na Facebooku powstał specjalny profil „Szkoła Jańskiego – ostrzeżenie dla studentów i wykładowców”. Podstawowa myśl: szkole brakuje szmalu na wszystko, zaczynając od wypłat dla personelu. „Piwkood lat nie płaci wynagrodzeń ani wykładowcom ani administracji. Ma założonych kilkadziesiąt spraw sądowych przez wykładowców z całej Polski. Tej jego szkółki praktycznie nie ma, choć zdarzają się okazy, które pomimo braku wynagrodzeń za kilka semestrów dalej tam pracują, bo im studentów szkoda, oczywiście za darmo pracują, a studenci czesne płacą regularnie” – napisał na forum tygodnika „NIE”czytelnik. W 2001 r. uczelnia kupiła stary pałacyk w Elblągu. Nie wiem, za ile. Przedstawiciele szkoły gadali w gazetach, że to transakcja dla dobra mieszkańców. Szkoła przeprowadzi remont, odnowi fontannę, postawi amfiteatr. Teren przez całą dobę będzie otwarty dla elblążan, a pałac posłuży kulturze i miastu. Remont trwał 15 lat, władze szkoły wyciągały rękę, gdzie się dało, dokończono go za szmal z urzędu marszałkowskiego. Były kłopoty z rozliczeniem 4-milionowejdotacji. W Opolu jeszcze gorzej. Też pałacyk, też remont, ale ten ostatni ciągle na papierze. Wyrażana jest publicznie nadzieja, że może oazowicz Patryk Jaki pomoże. „Piwkowybudował sobie kompleks rekreacyjno-hotelowy w Woli Radziszowskiej… Tam ładuje pieniądze…” – napisał czytelnik. Znajduję w necie film reklamowy. Imponująca sadzawka. Na środku postument z figurami Chrystusa Zmartwychwstałego i Maryi. Trwa rozbudowa. Kilka gmachów w stanie surowym, okien i tynków brak. Tak tu pięknie, cicho i tyle miłości… Bądź z nami. Przyjedź. Wzgórze to centrum rekreacji należące do robiącej bokami uczelni. Jest kaplica, msza raz w tygodniu. Ośrodek ma potencjał. Wola Radziszowska leży nad rzeką Cedron w gminie Skawina wśród malowniczych wzgórza. Pod bokiem Kraków. No i pisał o niej Długosz.

•••

Ta historia przypomina dzieje ks. Jerzego Halberdy z Elbląga. J.P.2 powołał diecezję elbląską, która nie miała nic. Na początku lat 90. Halberda jako dyrektor ekonomiczny kurii wybudował reprezentacyjną siedzibę kurii, seminarium, przedszkole katolickie, dom samotnej matki, hospicjum… Pożyczał pieniądze. Gdy ludzie poszli do sądów, wyszło na jaw, że nie pożyczali Halberdzie, reprezentantowi kurii, tylko Halberdzie, proboszczowi parafii św. Jerzego. – Winien jest wyłącznie Halberda, bo żył ponad stan – przekonywali prawnicy kurii. Podobno ks. Piwko zaprosił do Woli Radziszewskiej ministra Gowina. Podobno przyjedzie. BOŻENA DUNAT

bdunat@redakcja.nie.com.pl

– Gdzie jest mamona? – zapytał Piwko. – Jak to gdzie? – zdziwiła się kobieta. – Przelewałam pieniądze na swoje konto zgodnie z poleceniami przełożonych. Wtym księdza założyciela! Kwiaty do kościoła kup. Sękacza. Gąskę od chłopa, tuczoną zbożem. Pamięć zawodzi?!

Marian Piwko to zakonnik z Prowincji Polskiej Zgromadzenia Zmartwychwstania Pana Naszego Jezusa Chrystusa. Zakon i uczelnia mają tego samego patrona. Patron Bogdan Jański kombinował z Adamem Mickiewiczem, organizując uduchowione spotkania we Francji, a potem założył zakon, zamierzający chrystianizować Europę. Jański to kandydat na świętego, proces beatyfikacyjny w toku. Te same wartości krzewi Prowincja Polska Zgromadzenia Pana Naszego Jezusa Chrystusa. Na dobrze zrobionej stronie internetowej chwali się różnymi rzeczami. Co ciekawe, uczelnią wcale, choć przecież powinien to być najczystszy diament zakonu.

AVEVALUE| 19532

Wasze komentarze (1)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

  • Piwko od lat nie płaci wynagrodzeń ani wykładowcom ani administracji. Ma założonych kilkadziesiąt spraw sądowych przez wykładowców z całej Polski. Tej jego szkółki praktycznie nie ma, choć zdarzają się okazy, które pomimo braku wynagrodzeń za kilka semestrów pracy dalej tam pracują, bo im „studentów szkoda”, oczywiście za darmo pracują, a studenci czesne płacą regularnie. Piwko wybudował sobie kompleks rekreacyjno-hotelowy w Woli Radziszowskiej. Wystarczy poczytać opinie w Internecie o działalności tego klechy i jego szkółce. W Krakowie nowym prodziekanem został ksiądz biznesmen z Pomorza, niejaki Sylwester Marcula. Też nieciekawa postać, ale tylko takimi Piwko się otacza.