Motto tygodnia: Za Platformy ciepła woda z kranu, za PiS-u koncertowy zamach stanu.

Autor
M. Ateusz

Chrzest polski

numer 43/16

„Będziemy dążył i do tego, by nawet przypadki ciąż bardzo trudnych, kiedy dziecko jest skazane na śmierć, mocno zdeformowane, kończyły się jednak porodem, by to dziecko mogło być ochrzczone" – powiedział ostatnio Jarosław Kaczyński, wywołując fa łę oburzenia. A dlaczego niby nie można ochrzcić dziecka przed porodem? Czy coś stoi na przeszkodzie? Kodeks prawa kanonicznego mówi w kan. 864 „Zdatnym do przyj ęcia chrztu jest każdy człowiek, jeszcze nie ochrzczony". Według aksjologii głoszonej przez Kościół, z którą utożsamia się Kaczyński, płód jest człowiekiem, czy Ii obie przesłanki są spełnione. Znana dedukcyjna reguła odrywania pozwała więc wywieść konkluzję, że płód jest zdatny do przyj ęcia chrztu. Nie znalazłem w k.p.kan.zakazu chrztu dziecka nienarodzonego. Jedynie takie zapisy: Kan. 867 § 2. Jeśli dziecko znajduje się w niebezpieczeństwie śmierci, powinno być natychmiast ochrzczone. (Rozumując jw. należałoby stosować go przy patologiach ciąży zagrażał ących życiu płodu). Kan. 871 – Płody poronione, jeśli żył ą, należy, jeśli to możł i we, chrzcić. (Dlaczego płody, a nie dzieci?! Gdzie jest Ordo luris?!). Kan. 849 – Chrzest (…) jest ważnie udzie łany jedynie przez obmycie w prawdziwej wodzie z zastosowaniem koniecznej formy słownej. Przez prawdziwą wodę należy rozumieć H2O, ale w jakim stężeniu, z jaką maksymalną zawartością innych substancji? Kodeks tego nie precyzuje. Przez dwa tysiące lat nie stosowano wody destylowanej, raczej wręcz przeciwnie. Wody płodowe z pewnością zawierał ą wodę, na pewno nie sfałszowaną, więc można przyjąć, że ww. warunek „obmycia"w przypadku płodu będzie spełniony, a spełnienie drugiego to banalna formalność. Nie widać więc na gruncie prawa kanonicznego przeciwwskazań dla chrzczenia embrionów. Dziwi mnie, że Kościół tego nie praktykuje (o ileż duszyczek więcej widniałoby w reł estrach), a świętszy od papieża Ordo luris nie domaga się zrównania pod tym (jakże dla nich ważnym) względem praw dzieci nienarodzonych z niemowlakami. Advocatus diabol i zwróciłby jednak uwagę na kan. 868 – § 1. Do godziwego ochrzczenia dziecka wymaga się: aby istniała uzasadniona nadzieja, że będzie wychowane po katolicku; jeśli jej zupełnie nie ma, chrzest należy odłożyć (…), powiadamiał ąc rodziców o przyczynie. Czy dziecko skazane na śmierć może być wychowane po katolicku? Widać pewną sprzeczność z kan. 871, chyba że wyróżnia się różne rodzaje ochrzczenia, gorszej jakości (sortu?)względem godziwego. A w ogóle „uzasadniona nadzieja" trąci oksymoronem i łatwizną. Czyż adresaci tego prawa cnoty nadziei nie powinni posiadać zawsze, na każde żądanie, także wbrew jakimkolwiek uzasadnieniom? Przykładem takiej nadziei świeci p. prezes, nie dopuszczał ąc, że rodzice mogą nie zgadzać się na chrzest. Tylko patrzeć, a stanie się on obowiązkowy.

AVEVALUE| 4190

Wasze komentarze (0)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.