Motto tygodnia: Czapki z głów i w górę kiecki – będzie rządził Morawiecki.

Autor
PAM

„Antoś Pan”

numer 50/16

Argumenty pani redaktor Wołk-Łaniewskiej trafiły mi do przekonania jak rzadko. Idąc zatem jej tropem, zastanowiłam się, co dalej z „armiąpodwórkową”. Otóż – zgodnie z narysowanym przez panią redaktor profilem psychologicznym Antosia Pana – nie zakładam, że tworząc tę swoją armię, działa złośliwie, z pełną świadomością, jakiego to dżina wypuszcza z butelki. Jeżeli jednak nie będzie wojny i obrońcy terytorialni nie będą mogli swojej ważności podkreślić, ginąc na polu chwały, to w jaki sposób ją podkreślą? Co będą robić? Przecież z pewnością wstąpią tam ludzie, którzy pała ją chęcią uczynienia czegoś dla Umiłowanego Kraju. A jak nic nie będą robić, to ktoś przecież może wpaść na głupi pomysł, że pieniądze wyrzucone na nich idą w błoto i przykręcić kurek albo wręcz rozwiązać tę ważną formację! Poza tym „żołnierzyki” w miarę upływu lat będą miały coraz mniej sił na bieganie z karabinem po polach, ale czy to powód, żeby zrezygnować z uprzywilejowanej pozycji?, A wokół tyle złego się dzieje! Takich „Rolowisk”jest mnóstwo; ludzie psioczą i gadają jakieś brednie zatruwające świeże umysły młodzieży, nie wywieszają flag na święta, okazując lekceważenie wobec Odrodzonej Ojczyzny, pielą grządki albo sprzą tają w niedzielę. Toż to przecież zakamuflowana V kolumna w połączeniu z zielonymi ludzikami dla niepoznaki przebranymi za cywili! Żaden przyzwoity Polak tak nie robi, więc to muszą być ateiści, terroryści i homosie w jednym, czyli agenci lub zdrajcy przekupieni przez wrogów Polski!, Idę o zakład, że całkiem niedługo obrońcy terytorialni przekształcą się albo zostanie z nich wydzielony pion (którybędzie je dynym aktywnym wcałej formacji) jakiejś Ochotniczej Patriotycznej Służby Porządkowej imienia Antosia Pana z zadaniem tropienia wszelkich przejawów defetyzmu społecznego, wrogiej działalności genderu, podważającej istotę polskości propagandy antykościelnej itp. przy której dawne ORMO będzie miłym chłopczykiem z lizakiem. I tak krew mnie zalewa na myśl o tym, że pieniądze z moich podatków przyczyniają się do nadprodukcji obywateli skazanych na patologię, bezrobocie i wyssany z mlekiem matki alkoholizm oraz na nabijanie przepastnych kościelnych kieszeni. A świadomość, że choćby 50 groszy z wpłacanych przeze mnie podatków trafi na ten zbożny i patriotyczny cel, powoduje, że za czynam się zastanawiać, czy w ogóle zadawać sobie trud osiągania jakichś przychodów, z których mam płacić podatki. I tu puszczam wodze fantazji (jakoPiotruś Pan): a gdyby tak zrzec się obywatelstwa i pieniądze z podatków przeznaczać na cele, które ja uważam za szczytne? A gdyby tak cała opozycja zrzekła się obywatelstwa i zorganizowała w Polsce „antypaństwo”? Wystąpilibyśmy o obywatelstwo któregoś z krajów Unii i mieszkając tutaj, przekazywalibyśmy podatki na alternatywną edukację, naukę, służbę zdrowia, emerytury, itp.?

AVEVALUE| 5319

Wasze komentarze (0)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.