Motto tygodnia: Hop, siup, po kanapie! Berczyńskiego nikt nie złapie!

Zwisajże, tatulu

numer 50/2014

Wszystko, czego chcecie wiedzieć o polskich świętach, ale boicie się zapytać.

Święta to czas, w którym ludzie spotykają się z bliskimi, rodziną, przyjaciółmi. To niekiedy jedyny taki moment, gdy ktoś spotyka inną bliską osobę; to czasem jedyna szansa w roku, by spotkać się z bratem, który przyjechał z Irlandii, gdzie mieszka i pracuje, z ciotką z Australii, z rodziną w Polsce, z bliskimi z Pomorza czy z gór.

Bliscy zasiadają do jednego stołu, patrzą sobie w oczy, śpiewają kolędy, żartują, opowiadają, co u nich słychać…

No, chyba że zajmują się odcinaniem powieszonego tatusia czy zdrapywaniem go z trotuaru.

Wigilia stała się wymarzonym momentem do samodzielnego pozbawienia się wszystkich praw i obowiązków. Z prawem do życia włącznie.

Nie ma polskich oficjalnych statystyk samobójstw dokonanych w Boże Narodzenie. Jednak odczucie lekarzy z pogotowia i policjantów jest jednoznaczne. Okolice Wigilii to ulubiony czas samobójców. Do najbardziej znanych osób, które wyeliminowały się z grona żywych w przeddzień świąt należy Tomasz Beksiński, dziennikarz muzyczny i tłumacz filmów o Jamesie Bondzie, Harrym Callahanie i niemal całej twórczości grupy Monty Pythona. W przeddzień Wigilii 2010 r. powiesił się na kablu od odkurzacza Grzegorz Michniewicz, dyrektor generalny tajnej kancelarii premiera Tuska. 26 grudnia samobójstwo popełnił raper Piotr Łuszcz. Artysta wyskoczył przez okno z mieszkania w Katowicach-Bogucicach zaledwie 8 dni po premierze debiutanckiego albumu Paktofoniki „Kinematografia”. Wśród znajomych mam 3 osoby, którym święta kojarzą się jedynie z widokiem dyndającego nad ziemią tatusia.

Zabijają się przedstawiciele całego przekroju społeczeństwa. Jedni z powodu depresji miłosnej, inni dlatego, że długi przerosły ich wyobrażenie, a jeszcze inni, bo uważają, że spieprzenie rodzinie świąt będzie najlepszym prezentem gwiazdkowym.

Psychologowie uważają, że osoby chcące popełnić samobójstwo w czasie świąt odczuwają chęć odebrania sobie życia w silniejszym stopniu. Okres przedświąteczny powoduje, że mają możliwość spojrzeć na życie poprzez pryzmat dzieci, rodziny i tego, co zgromadzili. Sprawdzają, czy czują się szczęśliwi, zadowoleni z życia, z rodziny, z tego, co mają. Pytają siebie, czy było warto, czy jest jeszcze coś do zrobienia i czy mają na to chęć. Pytają siebie, czy są usatysfakcjonowani. Pytają, jaki to ma sens?. I odpowiadają.

całość na łamach

Wasze komentarze (0)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.