Motto tygodnia: Hop, siup, po kanapie! Berczyńskiego nikt nie złapie!

1050 lat katolickiego burdelu

numer 16/2016

Praktyki religijne, które przyjmował Mieszko, były absolutnie wporzo.

Zwłaszcza gdy się było władcą. Istniały co prawda pewne niedogodności, ale sprowadzały się głównie do tego, że w zamian za chrzest, będący wejściówką do jednoczącej się ówcześnie Europy, trzeba było płacić składkę, zwaną wówczas daniną lenną. Kasa szła do skarbca faceta, który kontrolował większość naszego kontynentu. Od Danii, przez Niemcy i Czechy, aż po Włochy ze stolicą papieską w Rzymie. Facet miał na imię Otton. Historia nadała mu numer 1 i przydomek Wielki. On sam wolał, żeby nazywać go cesarzem.

Cesarz Otton miał to do siebie, że lubił rządzić. A że przy okazji musiał podbijać, palić i zabijać przeciwników? Jakie czasy, taka polityka. Nie można mu natomiast zarzucić, że się czepiał. Jak kogoś sobie podporządkował, to po pierwsze był lojalny, a po drugie zhołdowanym władcom dawał zupełnie wolną rękę.

*

Jak każdy wybitny polityk, Otton musiał mieć dla swojej działalności jakieś wyższe alibi. No to wymyślił sobie, że wszystko, co robi, robi dla dobra chrześcijaństwa. Wprowadził na tron Piotrowy 18-latka znanego pod ksywą Jan XII. W zamian za fuchę papież 2 lutego 962 r. ukoronował Ottona wraz z żoną Adelajdą na cesarza i cesarzową. No i musiał jeszcze podpisać kwit stanowiący, że w przyszłości papież przed konsekracją powinien składać przysięgę wierności cesarzowi niemieckiemu.

Wizja chrześcijaństwa w wydaniu Jana XII nigdy Ottonowi nie przeszkadzała. A fakt, że historycy nazwali ten okres rządami pornokracji w Kościele katolickim, jest nieprzypadkowy.

 

*

Papież nastolatek nie krył się z licznymi romansami, przekształcając siedzibę – Pałac Laterański – w coś na kształt burdelu. Majątek papiestwa, w tym ofiary od pielgrzymów oraz dary od władców europejskich, szły do kies burdelmam i burdeltat. Potem papież wpadł na pomysł, że po co płacić, jak się jest głową Kościoła. Skończyło się więc na tym, że

Rzymianki, aby uniknąć zerżnięcia przez jurnego papieża i jego przyjaciół, nie chodziły do kościoła znajdującego się na Lateranie. Żeby tylko kobiety… Niektórzy historycy uważają, że papież był biseksualny i regularnie urządzał homoseksualne spotkanka w pałacu.

*

Ottonowi to zwisało. Wkurwił się dopiero wówczas, gdy papież zaczął przeciwko niemu spiskować. Piłka była krótka, Otton wpadł z wojskiem do Rzymu, pogonił Jana i zwołał synod, przed którym papież miał się wyspowiadać. „Duchowieństwo i świeccy oskarżają cię, Wasza Świątobliwość, o zabójstwo, krzywoprzysięstwo, świętokradztwo, kazirodztwo z krewnymi, w tym z dwiema siostrami. I przyzywanie, jak poganin, Jowisza, Wenus oraz innych demonów” – pisał Otton do Jana XII, domagając się, żeby wrócił do Rzymu i dał odpór zarzutom, do których – nie bezzasadnie – dopisano kastrację jednego z kardynałów, oślepienie innego oraz romans z kochanką własnego ojca, jak też kupczenie stanowiskami kościelnymi.

Papież nie był idiotą, a ponieważ uciekając, zabrał ze sobą skarbiec, mógł ukrywać się przed cesarzem długo i szczęśliwie.

*

Skoro tak, to Otton postawił na czele Stolicy Apostolskiej osobę całkiem świecką, która przyjęła stan duchowny oraz imię Leona VIII – i w poczuciu dobrze spełnionego obowiązku opuścił Rzym. Do Wiecznego Miasta wrócił Jan XII i zwołał synod, który anulował wybór Leona VIII. Jego samego, w ostatniej chwili ratującego się ucieczką, ekskomunikowano. Pecha mieli świadczący przeciwko Janowi biskupi. Najpierw wszystkim spuszczono srogi wpierdol. Potem niektórym wyrwano języki, jeszcze inni potracili palce, ręce i nosy.

Otton I wkurwił się po raz kolejny. W roku 964 znów nawiedził Stolicę Apostolską. Jan XII uciekł w góry Kampanii. I już nie wrócił na tron Piotrowy, gdyż – jak twierdzi wielu historyków, umierał 3 dni, ciężko skatowany przez męża kobiety, z którą został przyłapany in flagranti.

*

Do chrztu Polski brakuje ledwie dwóch lat, a w Rzymie jaja jak berety. Po śmierci Jana XII bez zgody cesarza Ottona lud rzymski wybiera na papieża Benedykta V. Cesarz wraz z papieżem Leonem VIII oblegają w tym czasie Wieczne Miasto. Po zdobyciu go głodem cesarz wprowadził ponownie na urząd Leona VIII. Benedykt V przeżył. Musiał tylko złożyć oświadczenie, że zajmował Stolicę Apostolską bezprawnie. Publicznie pozbawiono go urzędu, szat i insygniów pontyfikalnych, a Leon VIII złamał nad jego głową pastorał i skazał na wygnanie do Hamburga.

Leon VIII odwalił kitę w 965 r. Na papieża Otton desygnuje krewniaka Jana XII. Krewniak przybiera imię Jana XIII. I właśnie w czasie pontyfikatu tego papieża Polska weszła do rodziny narodów chrześcijańskich, a w Poznaniu powstało pierwsze polskie biskupstwo w Polsce, z biskupem Jordanem na czele.

*

Mieszko nigdy papieża nie odwiedził. Szkoda. Mógłby się załapać na całkiem fajną imprezkę. Jan XIII okazał się bowiem godnym następcą swego imiennika.

Gdy państwo Polan dosięgał płomień nowej wiary, Stolica Apostolska pełna była pogłosek, że papieżowi „mogły usługiwać jedynie dziewice i oddane gorące faworyty; Pałac Laterański uczynił swym lupanarem; uwiódł konkubinę swego ojca i własną siostrzenicę”.

Jan nie żałował sobie. Historycy dowiedli, że „żył jak książę, jedząc ze złotych półmisków i pijąc z inkrustowanych klejnotami pucharów, przy pląsach ponętnych tancerek”.

Pisarz Gregorovius ujął to tak: „Papież spał na jedwabnych poduszkach i w łożu zdobionym złoceniami, w ramionach kochanek, pozostawiając swym wasalom, sługom i niewolnikom dbanie o wymogi dworu. Grał także w kości, polował, jeździł na koniach ze złotą uprzężą i podróżował w wytwornych karocach w otoczeniu mrowia robactwa”.

A ponieważ był lojalny wobec Ottona, to nigdy na temat swego podejścia do życia i religii nie usłyszał złego słowa. Papież Jan XIII odszedł do domu ojca w roku, w którym Mieszko z bratem pokonali pod Cedynią margrabiego Hodona. Papież został przyłapany na stosunku płciowym z niewiastą zamężną. Przyłapał go zdradzany małżonek i nie bacząc na niestosowność, zabił go na miejscu.

Do końca życia Mieszka na tronie Piotrowym zasiadali jeszcze czterej papieże. Schodzili przez otrucie, ścięcie lub uduszenie.

*

Przed chrztem książę Polan na pewno wiedział, w co się pakuje. Miał przecież ścisłe związki z Pragą będącą blisko ze Stolicą Apostolską. Informacje o tym, co się dzieje w Rzymie, musiały do Piasta docierać.

Mieszko nie pisałby się pewnie na chrześcijaństwo w wydaniu Rydzyka, Jędraszczyka, Mehringa czy Dziwisza. Mentalnie najbliżej by mu było pewnie do arcybiskupa seniora archidiecezji poznańskiej Juliusza Paetza. No, i może jeszcze do Głódzia. Hierarchów najbliższych naszym chrześcijańskim korzeniom.

Wasze komentarze 16 komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

  • panu Jasińskiemu serdecznie dziękuje za dobry felieton, sadze, ze dzięki niemu duch Urbana nie zginie przygnieciony macicami

  • Fajnie się kurwa czytało. To chyba pierwszy raz w życiu byłem na lekcji religii.

  • Panie Jasinski a moze Islam by pana zadowolil . Powodzenia

    • A może byście,ye.ani katole{nie mylić z katolikami!}przestali pierdzielić o tym islamie?
      Dziś Wasz Pierwszy:)przywiózł….NIE!Przemycił samolotem 12 islamistów,wprost do Wiecznego Miasta.
      Zatem ryjki w kubeł i nie bulgotać.

  • Kurna,zajedwab.
    Dawno nie byłem w tych stronach a namiar:)dostałem od bardzo dobrej znajomej.
    Warto było przeczytać.

  • a możecie podawać źródła? Jaką mam pewność, że to co zostało zawarte w tym artykule, to jest oparte chociażby o źródła historyczne

  • Prawda historyczna wyżera mózg katolikom jak drożdże cuker 😉

  • Fajny artykuł, dobrze się czytało, ale faktycznie źródła by się przydały. Jakiekolwiek.

    • Felieton to nie praca naukowa. Źródeł nie należy oczekiwać.

    • A to taki problem wrzucić w net”Jan XII”?
      Owszem,np.ciotka Wiki:)ujmuje rzecz nieco inaczej,ale…ALE znajdziesz link do hasła”pornokracja”…i dopiero wtedy zaczyna się balet.
      Dopiero wtedy widać,jak wielkie qres.wo leży u podstaw rozwoju Korporacji Rżących Knurów.

  • Panie Redaktorze, nie podawaj Pan żadnych źródeł. A oni jakie źródła podają na to, że Jonasza wieloryb połknął, a po 3 dniach go wypluł i Jonasz przeżył? To całe „podawanie źródeł” to zawsze troche wygląda na usprawiedliwianie się, że żyję

    Wystarczy autorytet Jerzego Urbana i jego zespołu.

  • Na ilustracji- przeswietlony mozg Wolaka-
    Z katechetycznie zaimplantowana wkladka.

  • Ładnie napisane i bardzo grzecznie bo to co się tam działo przez setki lat to w pale zafajdanych katoli by się na pewno nie pomieściło. Źródeł bym nie podawał bo po cholerę? Jak ktoś zainteresowany tematem a ma odrobinę inteligencji to niech sobie znajdzie, jest tego w ch*j i ciut ciut. Serdecznie pozdrawiam szczególnie uszatka 😀

  • Źródła sądzę inaczej podają ten okres. Źródła pisane są przez zwycięzców, a KK takim zwycięzcom jest. Wystarczy się po interesować tematem by znaleźć znacznie więcej tego typu smaczków w historii kościoła (i nie tylko, bo był on powiązany z wieloma wpływowymi rodzinami).