Motto tygodnia: Wpadki, pomyłki i byki – Duda poleciał do Ameryki.

100 000 plus

numer 43/2017

Ustawa „dezubekizacyjna” wpędza w biedę część kadr poprzedniego ustroju. Zwycięzcy wydają swe emerytury na waciki. Kryteria niedostatku lub zamożności na starość są polityczne.

Jeszcze do niedawna ani emeryci, ani renciści nie mogli dorobić do emerytury z tytułu umowy o pracę więcej niż 70 proc. średniej krajowej. Gdy przekroczyli tę kwotę, tracili prawo do pobierania świadczenia.

Emerytem jest Antoni Macierewicz, zatrudniony jako minister obrony. Z mównicy sejmowej krzyczał, że nie trzeba go uczyć godności, bo życie w strasznych czasach komunizmu nauczyło go godności, uczciwości, skromności i braku pychy.

Z diet poselskich w 2016 r. zebrał 27 305,76 zł. Do tego dochodzi dochód ze stosunku pracy – 191 904,43 zł. Czyli zarabia 15 993 zł miesięcznie. Co nie przeszkadza mu pobierać emerytury. Jego emerytura wyniosła w 2016 r. w sumie 36 818,10 zł, co oznacza, że miesięcznie bierze ponad 3000 zł z ZUS. „Żyjemy nie dla siebie, nie dla jakiejś kasty, nie dla kontynuacji sowieckiego imperium, nie dla kontynuacji przywilejów tych, którzy stamtąd się wywodzą, ale dla narodu polskiego, dla ludu polskiego, dla wojska polskiego, dla niepodległej, całej, sprawiedliwej Rzeczypospolitej Polskiej” – mówił emeryt Macierewicz.

Jan Szyszko, znany z wycinki Puszczy Białowieskiej, też nie gardzi zusowską emeryturą. Człowiek, według którego „po to posadzono lasy, aby mogły służyć człowiekowi”, zapewne uważa, że po to stworzono ZUS, żeby mu służył. Chociaż zatrudniony na umowie o pracę jako minister środowiska zarobił w 2016 r. 195 909,08 zł, z Kancelarii Sejmu wyjął 28 852,56 zł, to nieskrępowanie pobiera 84 455,15 zł emerytury. 7038 zł miesięcznie.

Ryszard Terlecki jako marszałek Sejmu zarobił w 2016 r. 231 189,26 zł. Na uczelni pracuje na pół etatu. Do tego pobiera emeryturę, która w 2016 r. wyniosła 63 966,86 zł, czyli 5330 zł miesięcznie.

Józefa Hrynkiewicz, która zasłynęła okrzykiem do rezydentów: „Niech jadą!?”, zapewnia, że są zawody, które należy traktować jako służbę. Prawdopodobnie zawodu posła tak traktować nie należy. Hrynkiewicz jest zatrudniona na umowę o pracę i z tego tytułu na uczelni zarobiła w 2016 r. 88 373 zł, do tego dostała 29 676,96 zł diet poselskich i 89 489,96 zł uposażenia poselskiego. Widać 17 000 zł miesięcznie to za mało, bo żeby nie zdechnąć z głodu, pobiera emeryturę w wysokości 70 359 zł rocznie, czyli 5864 zł miesięcznie.

Krystyna Pawłowicz, której bliżej przedstawiać nie trzeba, to kobieta aktywna. I za to należy jej się nagroda. „Całe życie miałam fajne hobby, uprawiałam sport, byłam w pierwszej setce sprinterek Polski, miałam na olimpiadę do Monachium jechać. Zdobyłam mistrzostwo Mazowsza w rzucie oszczepem. Miałam też zdawać na akademię sztuk pięknych, bo ładnie rysowałam. Zawsze się bardzo dobrze uczyłam i ciągle miałam coś do roboty” – chwaliła się. Pawłowicz zarobiła w zeszłym roku 29 500 zł z diet poselskich; jej dochody z wykładów w Wyższej Szkole Administracji Publicznej to 72 000 zł. Poza tym przytula co miesiąc emeryturkę – w 2016 r. 48 000 zł (4000 zł miesięcznie).

 

Całość na łamach

Wasze komentarze 24 komentarze

Odpowiedz na „muminekAnuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany.